Ozzy Osbourne pośmiertnie uhonorowany na Brit Awards. Kolejny muzyczny hołd dla “Księcia Ciemności” za nami

Choć od śmierci Ozzy'ego Osbourne'a minęło już dobrych kilka miesięcy, to świat muzyki wciąż upamiętnia dziedzictwo słynnego "Księcia Ciemności". Tym razem legenda heavy metalu została uhonorowana w swojej ojczyźnie, Wielkiej Brytanii. Podczas gali Brit Awards muzyk został pośmiertnie nagrodzony, a w jej trakcie miał miejsce kolejny tribute występ.

Ozzy Osbourne
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Pamięć o Ozzym Osbournie wciąż jest niezwykle żywa. Od śmierci jedynego "Księcia Ciemności" minęło już siedem miesięcy i w okresie tym artysta doczekał się licznym hołdów i upamiętnień. Mowa tu o pojedynczych wyrazach szacunku na koncertach wykonawców i zespołów, których Ozzy inspirował czy w końcu większych wydarzeniach, a konkretnie galach rozdania najważniejszych nagród w muzycznej branży.

Już we wrześniu YUNGBLUD i Steven Tyler oraz Joe Perry z Aerosmith wystąpili dla Osbourne'a na MTV VMA. Kolejno to Post Malone, Slash, Duff McKagan, Andrew Watt i Chad Smith zagrali słynne War Pigs z repertuaru Black Sabbath na tegorocznej gali rozdania statuetek Grammy. Teraz zaś "Książę Ciemności" został uhonorowany w miejscu, które od zawsze było szczególnie bliskie jemu sercu.

YUNGBLUD oddał hołd Ozzy’emu Osbourne’owi na koncercie w Warszawie!

Hołd i nagroda dla Ozzy'ego Osbourne'a na tegorocznym Brit Awards

Mowa o ojczyźnie Ozza, Wielkiej Brytanii. To tam właśnie w miniony weekend odbyła się tegoroczna gala rozdania prestiżowych nagród Brit Awards. Już na kilka dni przed imprezą okazało się, że jej organizatorzy podjęli decyzję o przyznaniu Osbourne'owi pośmiertnie nagrody za życiowe osiągnięcia w muzyce. Statuetkę w imieniu zmarłego odebrały jego córka, Kelly Osbourne oraz wdowa po artyście, Sharon Osbourne. Ostatnia z wymienionych zapewniła, że Ozzy byłby zachwycony wyróżnieniem go właśnie przez brytyjski rynek i dodała, że jest przekonana, że nie będzie drugiej takiej osoby, jak "Książę Ciemności".

Po tej chwili miał miejsce kolejny już na przestrzeni ostatnich miesięcy muzyczny hołd dla Ozzy'ego. Tym razem w roli wokalisty zaprezentował się w jego ramach Robbie Williams, któremu na scenie towarzyszyli dawni współpracownicy Osbourne'a na różnych etapach jego solowej kariery: Zakk Wylde, Robert Trujillo, Adam Wakeman oraz Tommy Clufetos. Panowie zagrali razem słynne No More Tears.

Zobacz nagranie występu poniżej!