OFF Festival 2026 Katowice zawiera scenę z najlepszym polskim nowym jazzem. Już drugi rok z rzędu!

2026-04-15 10:50

Tylko polski jazz, w jego najciekawszych odmianach. 7-9 sierpnia po raz kolejny na OFF Festival Katowice zagra mBank OFF Jazz Club – wyjątkowa scena, powstała we współpracy z mBankiem, w całości poświęcona polskiej muzyce jazzowej i jej fascynującym okolicom. A na niej Błoto, Niechęć, Ben Bekele i sześć innych niesamowitych zespołów. Karnety są w sprzedaży.

OFF Festival 2026 Katowice zawiera scenę z najlepszym polskim nowym jazzem. Już drugi rok z rzędu!

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Scena w całości poświęcona nowemu polskiemu jazzowi zadebiutowała na OFF-ie w 2025 roku w wyniku kolejnej wyjątkowej współpracy z mBankiem, długoletnim partnerem festiwalu. W tym roku mBank pojawi się na OFF-ie już po raz dziesiąty i w podwójnej roli: jako mecenas festiwalu oraz patron sceny jazzowej. Która po spektakularnym otwarciu w 2025, zagra w Katowicach drugi rok z rzędu. Na mBank OFF Jazz Club tradycyjnie już wystąpią zjawiskowi młodzi, jak i doświadczeni, cenieni artyści. Odważnie definiujący jazz na nowo i pokazujący go w ekscytujących konfiguracjach. Wśród nich Błoto, Niechęć, Ben Bekele, Ki Ki Ki, Product May Contain, sneaky jesus, O.N.E., Głupi Komputer i SZ.A.J.S. 

eska rock - kolumna zygmunta - facebook 2 - Artur Rojek

Błoto

Dziś: najbardziej alternatywny zespół jazzowy. Kiedyś: założony z nudy i bez planu. Ale od czego jest fantazja? Od tego, żeby muzykę „brudną jak błoto” robić na całego. W Błocie jazzowa tradycja, z której muzycy czerpią bardzo kreatywnie, miesza się z silnymi wpływami hip-hopu i rożnych nurtów muzyki elektronicznej. Oraz naturą i obserwacją świata, którymi splecione są wszystkie nagrania i albumy wrocławskiego kwartetu (wyrosłego z grupy EABS, dodajmy). Kiedy w 2020 roku ukazywał się ich debiutancki album „Erozje”, anonsowano go jako radykalny soundtrack na czasy mowy nienawiści i umierającej planety. Pięć lat później, gdy Błoto wydawało swoją piątą dużą płytę „Grzyby”, obraz świata w muzyce zespołu się nie zmienił, ale przybyło w niej pomysłów na ratunek przed postępującym egoizmem i nacjonalizmem. Zamiast stawiać kolejne mury, słuchajmy Błota i łączmy się jak grzybnia. Najlepiej 7-9 sierpnia na OFF-ie. 

Niechęć 

Nie czują się jazzmanami, ale wystarczy, że wejdą na scenę czy do studia i nagrywają jazzowy odjazd roku. Zadebiutowali mocną „Śmiercią w miękkim futerku”, po której recenzenci pisali, że to nie tyle objawienie, co konkretne wejście z buta. Po kolejnym albumie – „Niechęć” – że muzyka warszawskiego zespołu to narkotyk, coś zniewalającego i hipnotycznego. Działa tak na nas także na innych wydawnictwach, również koncertowych, które grupa szczęśliwie zdecydowała się zarejestrować i wydać. Na najnowszym – „2025” – Niechęć kolejny raz potwierdza, że jest sceniczną, wielogłową bestią, przed którą nie wypada uciekać, ale można dać się jej pożreć.  Jazzowa improwizacja i rockowa wściekłość, filmowy liryzm, psychodelia i transowość. Oto ponadgatunkowa muzyka współczesna, od której nie oderwiesz się na OFF Festivalu na żywo.

Ben Bekele 

„Życie każdego muzyka to pasmo przygód i anegdot”, mówił kiedyś w wywiadzie Hubert Zemler. Perkusista, kompozytor, producent, niestrudzony improwizator. Jedna z historii, którą kiedyś usłyszał od swojego ojca po jego wizycie w Etiopii, tak go zafascynowała, że najpierw dała początek utworowi „The Life and Death of Ben Bekele” (na kompilację „Portrety” w U Know Me Records), a potem temu zespołowi. Kim jest Ben Bekele? „To mieszanka wspomnień i fantazji z połowy lat 80.”, jak podkreśla założyciel. Muzycznie to jego kolejna udana próba przeniesienia odbiorcy w jakieś odległe miejsce. Materiał z debiutanckiego albumu „Zawsze coś”, nagranego wspólnie z Igorem Wiśniewskim i Kamilem Piotrowiczem, odrywa od rzeczywistości i zaprasza do innego świata. A może kilku różnych, innych? Musisz się o tym przekonać. Wystarczy bilet na OFF-a. 

Ki Ki Ki  

Jak brzmiałaby prognoza pogody na trzy syntezatory? A co wyszłoby, gdyby wsadzić je do pociągu Intercity? Pianistyczne supertrio Ki Ki Ki – założone przez Marcela Balińskiego (patrz Współgłosy, w tym roku także na OFF-ie), Grzegorza Tarwida (HOSHII) i Piotra Zabrodzkiego (LXMP) – w tytułach utworów ukryło tylko podpowiedzi, jakimi możemy się poruszać słuchając jego debiutanckiej płyty. „Portale” skrywają jednak dużo więcej i przywodzą na myśl jeszcze bardziej osobliwe skojarzenia, miejsca, obrazy. Muzycy ze starych instrumentów klawiszowych, na których improwizują, wyciskają kosmiczny miks elektroniki, jazzu, krautrocka. Nie musisz zapinać pasów, wystarczy, że otworzysz uszy i głowę. 

Product May Contain

Uwaga! Ten Produkt Może Zawierać: dużo zabawy muzyką. Od niej zaczęła się wspólna, muzyczna przygoda Tymona Kosmy (Kosmonauci), Filipa Botora i Mateusza Borgiela. Nie przez przypadek swój pierwszy album zatytułowali „Playgrounds”. Można go czytać jako tęsknotę za beztroskim dzieciństwem i czasem spędzonym na podwórkach, ale lepiej jako zbiór utworów, które powstały w wyniku scenicznych i studyjnych poszukiwań i eksperymentów. Z czystej radości z grania. Tę muzycy Product May Contain czerpią głównie z zestawienia wibrafonu, kontrabasu, perkusji. Ale w ich nagraniach przewijają się też etniczne instrumenty perkusyjne, jak afrykańskie djembe, bębny obręczowe czy udu. Gdzie ich to prowadzi? Z rejonów jazzu, elektroniki, ambientu i rocka na ponadgatunkowe place gier i zabaw. A w 2026 roku na OFF Festival!

sneaky jesus 

„Nie słucham na co dzień jazzu, ale w waszym wydaniu chcę więcej” – jeśli po koncercie sneaky jesus na OFF Festivalu podejdziesz i rzucisz do nich takim tekstem, zakumplujecie się od razu. Wrocławski kwartet lubi balansować na granicy eksperymentu i jazzu, lubi też komplementy od ludzi, którzy tak jak oni chętnie poruszają się między konwencjami i stylami. „Nie myśl za dużo i ufaj emocjom” – to podobno ich dewiza. Napędzeni tą myślą nagrali dotąd dwie płyty „For Joseph Riddle” (2021) i „For Chaching Taphed” (2023). Obie w londyńskiej wytwórni Shapes of Rhythm. „Ekscytujący zespół!”, „Uwielbiam ch energię” – to przykładowe wycinki z entuzjastycznych recenzji w zachodnich serwisach. Doceniani są też w Polsce. W 2022 roku znaleźli się w finale plebiscytu „Gazety Wyborczej” Sanki na najciekawsze nowe talenty na polskiej scenie muzycznej. „O Jezu, co za energia, co za polot, co za groove!”, komentowano wtedy ten wybór. To samo poczujesz na OFF-ie. 

O.N.E. 

Na saksofonie: Monika Muc. Znana także z własnego zespołu Monia Muc Quintet, współpracy z Błażejem Królem, Flarami i Ciśnieniem. Na kontrabasie: Kamila Drabek. Założycielka Tercetu Kamili Drabek, z którym była nominowana w 2020 roku do Fryderyka w kategorii Debiut Roku Jazz. Na pianinie: Kateryna Ziabliuk. Grająca także z ukraińskim zespołu Hilarious Disasters. Na perkusji: Patrycja Wybrańczyk. Znana m.in. ze składów Ninja Episkopat oraz PESH. Razem, jako O.N.E., tworzą świeży powiew na polskiej scenie jazzowej. Kiedy debiutowały w 2019 roku albumem „ONE”, w „Jazz Forum” pisano, że to muzyka dojrzała, bezkompromisowa, obalająca mity, łamiąca konwencje. Niemniej entuzjastyczne były głosy po wydaniu drugiej „Entolomy” („Ta płyta robi po prostu ogromne wrażenie”, podkreślał „JazzPress”) oraz trzeciej, wydanej w duńskiej wytwórni April Records, „Well, actually…” („Dowód, że polska scena jazzowa ma coś istotnego do powiedzenia w międzynarodowym kontekście”, JazzSoul). Cóż więcej dodać? Właściwie tylko tyle, że zobaczysz je na scenie mBank OFF Jazz Club w Katowicach.

Głupi Komputer 

Śmieszna nazwa, za którą kryje się całkiem poważny, choć niepozbawiony humoru, muzyczny koncept. I jeden z tych przykładów, gdzie polskim jazzmanom bliżej do zabawy formą i treścią niż sztywnej galanterii. Momentami blisko też do Aphex Twina, ATC, nawet Eiffel 65, bo motywy z tych artystów sami tworzący Głupi Komputer muzycy potrafią odnaleźć w swoich utworach. Daniel Karpiński grał wcześniej w składach Mikrobi.t, Snowman, Armia. Michał Fetler udziela się m.in. w Polmuz i Jazz Bandzie Młynarski-Masecki. A Jakub Królikowki w Organic Techno. Kiedy grają razem, wychodzą naprzeciw przyjętym normom i jak sami podkreślają, z każdym kolejnym koncertem improwizują coraz bardziej. Jazz jest fundamentem, bunt i nonkonfornizm przewodnikiem. 

SZ.A.J.S.

Wygrali konkurs młodych zespołów Fest Muza, wygrali przegląd Rockowisko. Ale nie próbuj wrzucić ich do konkretnej szuflady, do określonego gatunku. Mówią o sobie: skład około postpunkowy, ale z minimum jeszcze dwoma dodatkami do wyboru. Eksplorując muzykę rockową, jazzową i improwizowaną tworzą więc własną międzygatunkową przestrzeń. Ta w 2025 roku zaprowadziła SZ.A.J.S. na festiwal showcase'owy Great September w Łodzi, teraz czas pokazać, co potrafią na scenie mBank OFF Jazz Club na OFF Festivalu. Cytując sam SZ.A.J.S.: „chcesz w końcu coś poczuć? Zapraszamy!”.

Wcześniej wśród ogłoszonych na OFF Festival 2026 artystów znaleźli się: The Flaming Lips, Yung Lean & Bladee, Amyl and the Sniffers, Oklou, Black Country, New Road, Arthur Verocai & AUKSO Orchestra, LSD and the Search for God, Earl Sweatshirt, Sunny Day Real Estate, Johnny Marr, Deafheaven, Clams Casino, Current Joys, Einstürzende Neubauten, Ninajirachi, The Dare (DJ set), Saam Sultan, Dana & Alden Rusowsky, Chat Pile, Joanne Robertson, Getdown Services, Sega Bodega, W.I.T.C.H., The Mary Wallopers, Surf Gang, Nu Genea Live Band, Joshua Idehen, Chalk, Babymorroco, HTRK, Los Thuthanaka, Frankie & The Witch Fingers, Madra Salach, M(h)aol, DAM, Céline Dessberg, Vojdi, AGNT, Bujaturla, Drabusheyka, Dom Zły, Atol Atol Atol, Dobrawa Czocher, Ludzie Wschodu grają Nową Aleksandrię, Tercet Imperial, Współgłosy, Sw@da x Niczos, Allarme, Mlecze. Kolejne ogłoszenia wkrótce!

O Festiwalu

Gospodarzem festiwalu jest Miasto Katowice. OFF Festival Katowice, odbędzie się w dniach: 7-9 sierpnia 2026, tradycyjnie w Dolinie Trzech Stawów. Na stronie: www.off-festival.pl, dostępne są karnety 3 - dniowe w cenie 699.00 PLN. Ceny karnetów nie zawierają opłaty serwisowe operatora.