Nie żyje Barry Mitchell, muzyk, którego nazwisko z pewnością bardzo dobrze kojarzą wszyscy wielbiciele i wszystkie wielbicielki zespołu Queen. To on właśnie zapisał się w historii jako jej drugi basista i to z nim w składzie grupa zagrała kilkanaście, najczęściej wspomina się o trzynastu, koncertów w 1970 roku, a więc na samym początku swojej kariery.
Przykrą informację przekazał za pośrednictwem swojego konta na portalu Facebook Greg Brooks, oficjalny archiwista Queen. Wrzucił on czarno-białe zdjęcie młodego Barry'ego Mitchella pisząc:
Strasznie smutna wiadomość właśnie do nas dotarła – zmarł Barry Mitchell, jeden z pierwszych basistów zespołu Queen (około 1970 roku). Jego anegdoty podczas konwentu były fascynujące i dostarczyły nam wielu cennych spostrzeżeń. Będzie nam go bardzo brakowało - napisał na swoim koncie na Facebooku archiwista Greg Brooks.
Barry Mitchell i zespół Queen
Nim dołączył do Queen, Barry Mitchell był częścią zespołów Conviction oraz Crushed Butler. Został jednak polecony Rogerowi Taylorowi po tym, gdy po zakończeniu współpracy ze swoim pierwszym basistą Mike'a Grosem, z którym zagrano zaledwie trzy koncerty, formacja szukała kogoś na jego zastępstwo.
Barry Mitchell zdążył zagrać z zespołem około trzynaście koncertów, gdy podjęto decyzję o niekontynuowaniu dalej wspólnych działań. Z tych nie do końca zadowolone miały być obie strony. Po odejściu Mitchella basistą w Queen został, jednak na zaledwie dwa koncerty, Doug Bogie. Ostatecznie skład brytyjskiej formacji uformował się w 1971 roku, gdy dołączył do niej John Deacon. To dopiero z nim grupa zaczęła występować na większą skalę i przystąpiła do nagrań debiutanckiego albumu, czyli Queen z 1973 roku.