"Ciągle robimy coś o krok za wcześnie". Wokalista M. Shadows wspomina niespodziewane wydanie albumu Avenged Sevenfold

Muzycy Avenged Sevenfold w 2016 roku podjęli bardzo ryzykowny krok. Wypuścili album "The Stage" bez jakiejkolwiek wcześniejszej promocji w mediach. –Myślę, że ciągle robimy coś o krok za wcześnie. Zawsze chcemy być pierwsi w robieniu rzeczy, które nas ekscytują –powiedział, po latach, wokalista M. Shadows.

Wokalista M. Shadows na tle sprzętu koncertowego z logo Avenged Sevenfold. O kulisach płyty The Stage przeczytasz w EskaRock.
Autor: Avenged Sevenfold / Facebook

Niespodziewana premiera i bolesna lekcja od branży. Wokalista Avenged Sevenfold szczerze o kulisach wydania albumu The Stage

Pod koniec października 2016 roku fani Avenged Sevenfold przeżyli niemały szok. Zespół wypuścił płyta The Stage z dnia na dzień i bez tradycyjnej, trwającej miesiącami kampanii promocyjnej.

Pod kątem artystyczny na pewno był to odważny krok. Niestety, pod względem sprzedażowym The Stage okazał się klapą. Całość zadebiutowała na czwartym miejscu na amerykańskiej liście Billboard 200 z wynikiem 76 tys. egzemplarzy. Dla porównania poprzedni krążek, Hail to the King z 2013, w pierwszym tygodniu rozszedł się w prawie 160 tys.. Różnicę więc było widać gołym okiem.

Speed Metal | Człowiek z metalu Eska ROCK

Po dekadzie od premiery The Stage wokalista M. Shadows udzielił dość ciekawego wywiadu, w którym opowiedział m.in. o sposobie ogłoszenia wydania kolejnego albumu. Muzycy zagrali czteroutworowy set na dachu budynku należącego do Capitol Records w Hollywood. Potem ujawnili, że za moment zawartość The Stage ujrzy światło dzienne. –Jeśli posadzisz nas w jednym pokoju z grupą dyrektorów wytwórni, potrafimy być na tyle przekonujący, że dopniemy swego. Umówiliśmy się więc na rozmowę z naszą wytwórnią i choć byli nieco sceptyczni, to również zapalili się do tego pomysłu –powiedział M. Shadows w rozmowie z Ryanem J. Downeyem.

Wokalista zauważył, że z perspektywy czasu zalety tego posunięcia przewyższyły minusy.

Myślę, że ciągle robimy coś o krok za wcześnie. Zawsze chcemy być pierwsi w robieniu rzeczy, które nas ekscytują. Więc pozytyw jest taki, że zawsze jesteśmy spełnieni artystycznie, bo robimy rzeczy, które stawiają nas rano na nogi i naprawdę napędzają –uzupełnił frontman amerykańskiej formacji.

Brak wcześniejszej promocji obnażył jednak zasady działania współczesnych mediów oraz branży muzycznej. Wokalista Avenged Sevenfold dodał, że wyciągnął wnioski dotyczące wydania The Stage.

–Internet pędzi jak szalony – wtedy tak było, a teraz jest jeszcze gorzej. Jeśli nie ma długiej, rozciągniętej w czasie kampanii, premiera po prostu omija dużą część ludzi. [...] Tego nie przewidzieliśmy. Myśleliśmy, że płyta po prostu będzie sama rosła, a rozgłośnie radiowe nas poprą. Tymczasem radia powiedziały, że nie chcą mieć z tym nic wspólnego, bo nie było przygotowania i czują się przez nas potraktowane z góry. Cykl informacyjny zdążył się już obrócić –wyjaśnił M. Shadows.

Mimo trudnego startu, The Stage zyskał z czasem status kultowego wydawnictwa w dyskografii Avenged Sevenfold. –Na początku, jeśli lubiłeś "The Stage", byłeś w mniejszości. Dziś, jeśli ta płyta Ci się nie podoba, ludzie nie traktują twojej opinii poważnie – mówią: "Albo jej dobrze nie przesłuchałeś, albo po prostu nie rozumiesz". Przekształciło się to w coś, co fani dziś uwielbiają, ale ta płyta nigdy nie trafiła do mainstreamu. [...] Gdy ten album w końcu "zaskoczy" u słuchacza, staje się perłą w naszej koronie. Fajnie mieć coś takiego w dorobku, zwłaszcza że to wszystko przetrwaliśmy. Zespół na tym nie ucierpiał, to po prostu świetna część naszej historii –podsumował muzyk.

Avenged Sevenfold udostępnił w sieci EP-kę z premierowymi utworami

Formacja Avenged Sevenfold, bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi, wypuściła do sieci, pod koniec lipca 2026, premierową EP-kę zatytułowaną Statica. Zespół porzuca na niej metalowy czad na rzecz... futurystycznych, elektronicznych brzmień. Na wydawnictwie znalazły się cztery utwory.

Oto najchętniej słuchane metalowe zespoły na Spotify [TOP10]: