Ten album Metalliki podzielił mocno fanów. Muzycy Avenged Sevenfold z kolei się w nim... zakochali
Choć od premiery krążka St. Anger minęły już ponad dwie dekady, to dyskusje o tej płycie Metalliki nie milkną. Surowa produkcja i brak solówek gitarowych sprawiły, że wielu fanów odwróciło się od legendarnej formacji. Co ciekawe, Zacky Vengeance – gitarzysta amerykańskiego Avenged Sevenfold – przyznał otwarcie, w jednym z wywiadów, że to właśnie, dzięki temu albumowi z 2003 roku, zyskał ochotę na eksperymentowanie na płaszczyźnie muzycznej.
Muzyk wrócił wspomnieniami do czasów, kiedy podróżował z Avenged Sevenfold po Stanach Zjednoczonych starym vanem. Wówczas formacja grała dość małe koncerty.
– To był najbardziej szalenie brzmiący album. Potem się w nim zakochaliśmy. Może nie jest to nasza ulubiona płyta w dorobku Metalliki, ale sama myśl, która za nią stała, oraz fakt, że była tak inna i wymuszała skupienie... Oni po prostu dążyli do uzyskania tego thrashowego, surowego brzmienia – powiedział Vengeance w rozmowie dla WRIF’s Meltdown.
Gitarzysta Avenged Sevenfold dodał, że członkowie Metalliki "postanowili po prostu stworzyć szalony album". Dla młodych muzyków był to jasny sygnał: jeśli najpopularniejszy na świecie metalowy zespół może zaryzykować i zrobić coś totalnie "pod prąd", to nowicjusze też nie powinni bać się realizować swojej wizji artystycznej.
Avenged Sevenfold wypuścili premierowy utwór. Powstał z myślą o grze komputerowej
Pod koniec 2025 roku amerykańska formacja zrobiła niespodziankę swoim fanom. Muzycy udostępnili bowiem w sieci całkiem premierowy utwór, Magic. Powstał on z myślą o grze Call Of Duty: Black Ops 7. To kolejny owoc współpracy zespołu z twórcami tej kultowej serii. W przeszłości grupa, dowodzona przez wokalistę M. Shadowsa, stworzyła przecież takie numery, jak Mad Hatter, Carry On, Not Ready to Die oraz Jade Helm.