Muniek Staszczyk to z pewnością jedna z najbardziej ikonicznych postaci dla polskiej muzyki rockowej. Muzyką, oczywiście gitarową, zainteresował się już w czasach szkolnych, w liceum zaś zaczął pisać własne teksty. Przełomem był dla niego rok 1982, kiedy to stał się jednym z założycieli zespołu Teenage Love Alternative, z którym dwa lata później wystąpił w Jarocinie. Ostatecznie w 1986, czyli dokładnie cztery dekady temu, kapela zmieniła nazwę na T.Love, dając tym samym początek grupie ikonicznej dla polskiego rocka.
Zespół grał, wydał w 1988 roku swój pierwszy oficjalny album, Wychowanie, gdy rok później Staszczyk zawiesił T.Love w związku z wyjazdem do Anglii. Do ojczyzny wrócił jeszcze w tym samym roku, reaktywując grupę w nowym składzie. Już płyta Pocisk miłości z kultową Warszawą, osiągnęła duży sukces, a za sprawą kolejnych formacja podkreślała swój status jednej z najważniejszych dla polskiego rocka.
Muniek Staszczyk nie boi się mówić otwarcie o swojej wierze
Dziś w licznych wywiadach - czy w autobiografii King oraz wywiadzie-rzece Chłopaki (nie) płaczą. Muniek Staszczyk bez ciemnych okularów w rozmowie z Piotrem Żyłką - muzyk bez cenzury mówi o życiu zgodnie z hasłem "sex, drugs and rock & roll", zdradach i zaniedbywaniu rodziny. Dziś tego typu styl życia zostawił już dawno za sobą, doceniając bliskich, dbając o zdrowie (muzyk w 2019 roku przeszedł poważny udar) czy skupiając się na wierze.
Muniek Staszczyk jest jedną z tych postaci polskiej kultury, która otwarcie mówi o tym obszarze swojego życia. Muzyk nie ukrywa przy tym, że nie od zawsze był tak bardzo religijny. Artysta nie ukrywa, że wyspowiadał się po aż 15-letniej przerwie dopiero w 1999 roku, obecnie robi to już jednak regularnie.
W wywiadzie dla Żurnalisty sprzed 3 lat muzyk szerzej opowiedział o tym, jakie znaczenie ma dla niego ten konkretny sakrament. Jak wyjaśnił, zdaje sobie sprawęz tego, że są osoby, które szydzą z samego faktu spowiedzi, wskazując, że zgodnie z jej założeniem przez lata można robić złe rzeczy, a następnie wystarczy jedna sytuacja, aby się z nich oczyścić. Jak mówi Muniek, spowiedź naprawdę jest oczyszczeniem i wyrazem miłosierdzia Boga, który wybacza wątpliwości i obrazę, czego przeciętny człowiek może nie być w stanie nawet pojąć.
Muzyk o tym, czym jest dla niego spowiedź
Staszczyk dodaje w rozmowie, że katolicy mają to szczęście posiadać bogactwo sakramentu, jakim jest spowiedź - której nie ma chociażby w protestantyzmie. Muzyk dodaje, że spowiedź prowadzi do tego prawidłowego spotkania z Bogiem - podczas przyjmowania Komunii Świętej. Lider T.Love odpowiada także na zarzuty, że spowiedź to de facto zwierzanie się ze swoich przewinień i sekretów zupełnie obcemu mężczyźnie. Jak wyjaśnia, zgodnie z wiarą w sakramenty, w tej konkretnej sytuacji przemawia się tylko i wyłącznie do Boga.
Idziesz się spotkać z Bogiem - no to to jest poważny zawodnik i twój mega przyjaciel, no to warto się umyć, nie? Po to jest spowiedź. Taki panuje stereotyp, że "co ja się będę jakiemuś tam chłopu spowiadać?". No nie chłopu, tylko Bogu - mówił o Żurnalisty Muniek Staszczyk.