Muniek Staszczyk szczerze mówi o swoim podejściu do wiary. Tak lider T.Love mówi o spowiedzi

Muniek Staszczyk bardzo dobrze poznał realia tego, co powszechnie kojarzy się pod hasłami "sex, drugs and rock and roll". Muzyk nie ukrywa, że tego typu wybryki już dawno za nim, a siłę do zmiany dali mu nie tylko bliscy, ale także wiara. Lider T.Love mówi o niej wprost, nie zwracając uwagi na oceny i komentarze.

Muniek Staszczyk w ciemnych okularach śpiewa do mikrofonu na koncercie. O wierze lidera T.Love przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wojciech Pędzich/ CC BY-SA 4.0

Muniek Staszczyk to z pewnością jedna z najbardziej ikonicznych postaci dla polskiej muzyki rockowej. Muzyką, oczywiście gitarową, zainteresował się już w czasach szkolnych, w liceum zaś zaczął pisać własne teksty. Przełomem był dla niego rok 1982, kiedy to stał się jednym z założycieli zespołu Teenage Love Alternative, z którym dwa lata później wystąpił w Jarocinie. Ostatecznie w 1986, czyli dokładnie cztery dekady temu, kapela zmieniła nazwę na T.Love, dając tym samym początek grupie ikonicznej dla polskiego rocka.

Zespół grał, wydał w 1988 roku swój pierwszy oficjalny album, Wychowanie, gdy rok później Staszczyk zawiesił T.Love w związku z wyjazdem do Anglii. Do ojczyzny wrócił jeszcze w tym samym roku, reaktywując grupę w nowym składzie. Już płyta Pocisk miłości z kultową Warszawą, osiągnęła duży sukces, a za sprawą kolejnych formacja podkreślała swój status jednej z najważniejszych dla polskiego rocka.

Tak kiedyś wyglądał Muniek Staszczyk. Na starych zdjęciach ciężko go rozpoznać

Muniek Staszczyk nie boi się mówić otwarcie o swojej wierze

Dziś w licznych wywiadach - czy w autobiografii King oraz wywiadzie-rzece Chłopaki (nie) płaczą. Muniek Staszczyk bez ciemnych okularów w rozmowie z Piotrem Żyłką - muzyk bez cenzury mówi o życiu zgodnie z hasłem "sex, drugs and rock & roll", zdradach i zaniedbywaniu rodziny. Dziś tego typu styl życia zostawił już dawno za sobą, doceniając bliskich, dbając o zdrowie (muzyk w 2019 roku przeszedł poważny udar) czy skupiając się na wierze.

Muniek Staszczyk jest jedną z tych postaci polskiej kultury, która otwarcie mówi o tym obszarze swojego życia. Muzyk nie ukrywa przy tym, że nie od zawsze był tak bardzo religijny. Artysta nie ukrywa, że wyspowiadał się po aż 15-letniej przerwie dopiero w 1999 roku, obecnie robi to już jednak regularnie.

W wywiadzie dla Żurnalisty sprzed 3 lat muzyk szerzej opowiedział o tym, jakie znaczenie ma dla niego ten konkretny sakrament. Jak wyjaśnił, zdaje sobie sprawęz tego, że są osoby, które szydzą z samego faktu spowiedzi, wskazując, że zgodnie z jej założeniem przez lata można robić złe rzeczy, a następnie wystarczy jedna sytuacja, aby się z nich oczyścić. Jak mówi Muniek, spowiedź naprawdę jest oczyszczeniem i wyrazem miłosierdzia Boga, który wybacza wątpliwości i obrazę, czego przeciętny człowiek może nie być w stanie nawet pojąć.

Muzyk o tym, czym jest dla niego spowiedź

Staszczyk dodaje w rozmowie, że katolicy mają to szczęście posiadać bogactwo sakramentu, jakim jest spowiedź - której nie ma chociażby w protestantyzmie. Muzyk dodaje, że spowiedź prowadzi do tego prawidłowego spotkania z Bogiem - podczas przyjmowania Komunii Świętej. Lider T.Love odpowiada także na zarzuty, że spowiedź to de facto zwierzanie się ze swoich przewinień i sekretów zupełnie obcemu mężczyźnie. Jak wyjaśnia, zgodnie z wiarą w sakramenty, w tej konkretnej sytuacji przemawia się tylko i wyłącznie do Boga.

Idziesz się spotkać z Bogiem - no to to jest poważny zawodnik i twój mega przyjaciel, no to warto się umyć, nie? Po to jest spowiedź. Taki panuje stereotyp, że "co ja się będę jakiemuś tam chłopu spowiadać?". No nie chłopu, tylko Bogu - mówił o Żurnalisty Muniek Staszczyk.

Muniek Staszczyk kiedyś i dziś. Tak przez lata zmieniał się legendarny lider T.Love: