Muniek przeprosił Sidneya Polaka. Muzyk wraca do tematu zwolnienia perkusisty z T.Love

2026-03-19 9:46

Ostatnie roszady personalne w T.Love wywołały ogromne poruszenie wśród fanów polskiego rocka. Z kapelą pożegnało się dwóch niezwykle ważnych muzyków i jasne jest, że za te radykalne zmiany odpowiada bezpośrednio Muniek Staszczyk. Frontman postanowił ponownie zabrać głos i odnieść się do tych kontrowersyjnych decyzji.

Sidney Polak, Muniek Staszczyk, Jan Benedek

i

Autor: Polsat Superhit Festiwal - Koncert Platynowy, Maj 2005, Sidney Polak, Muniek Staszczyk, Jan Benedek/ AKPA

Formacja T.Love stanowi jeden z absolutnych fundamentów w historii rodzimego rocka. Zespół rozpoczął działalność w 1982 roku, nieprzerwanie mając na czele Muńka Staszczyka. Początkowy okres działalności zamknął się w 1989 roku, jednak kapela błyskawicznie powróciła z odświeżonym składem, do którego dołączyli Sidney Polak oraz Jan Benedek. Obaj muzycy przyłożyli rękę do powstania tak legendarnych albumów, jak „Prymityw”, „King” czy „Pocisk miłości”. Benedek pożegnał się z kolegami szybko, gdyż już w 1994 roku, by powrócić dopiero w 2022 roku przy okazji nagrywania świetnie przyjętej płyty „Hau! hau!”.

Fani szybko dowiedzieli się o przygotowaniach do wydania kolejnego krążka, poznali także jego oficjalny tytuł. Niestety, pod koniec 2025 roku pojawiła się niespodziewana informacja o ponownym odejściu Jana Benedeka. Zaledwie dwa miesiące później gruchnęła wiadomość o zakończeniu współpracy z Sidneyem Polakiem, który zasiadał za perkusją T.Love przez pełne dwadzieścia pięć lat.

2025_08_27 ESKA - KZ - MUNIEK - CHULIGANY

Sidney Polak zwolniony przez SMS-a. Konflikt podzielił muzyków

Radykalne roszady wewnątrz legendarnej grupy natychmiast wywołały burzliwą dyskusję w mediach i wśród słuchaczy. Z czasem o kulisach rozstania zaczęli opowiadać sami zainteresowani. Sidney Polak ujawnił, że informację o zakończeniu wieloletniej współpracy otrzymał po prostu przez sms-a. Perkusista nie ukrywał również, że relacje wewnątrz T.Love uległy drastycznemu pogorszeniu, pogorszyła się także komunikacja z samym Muńkiem Staszczykiem.

Głównodowodzący zespołem także postanowił zabrać głos, udzielając serii wywiadów w minionych tygodniach. Muniek Staszczyk wytłumaczył, że pożegnanie z Janem Benedekiem wynikało z jego żądań dotyczących nadmiernego sformalizowania spraw związanych z funkcjonowaniem kapeli. Z kolei powodem usunięcia Sidneya Polaka z szeregów T.Love okazał się konflikt perkusisty z innym muzykiem formacji. Lider podkreślił, że postawił dawnemu koledze wyraźne ultimatum, domagając się załagodzenia sporu, lecz brak reakcji wymusił na nim podjęcie ostatecznej decyzji o zwolnieniu.

Muniek Staszczyk przeprasza!

W piątek 13 marca na półki sklepowe trafił najnowszy album T.Love noszący tytuł „Orajt”. Promując materiał, Muniek Staszczyk zasiadł na kanapie w talk-show Kuby Wojewódzkiego, gdzie prowadzący szybko skierował rozmowę na tory ostatnich zawirowań personalnych w grupie. Wokalista podtrzymał wcześniejszą wersję wydarzeń dotyczącą kulisów zwolnienia Sidneya Polaka, biorąc jednocześnie całkowitą odpowiedzialność za ten ruch.

Gospodarz programu wprost zapytał muzyka o to, czy byłby on skłonny przeprosić wyrzuconego perkusistę, na co lider T.Love zareagował twierdząco. Wyznał, że niezwykle mocno żałuje, że do przekazania tak poważnej decyzji, wybrał wiadomość sms, po czym przed kamerami oficjalnie przeprosił dawnego współpracownika. Artysta bronił się jednak argumentem, że komunikacja tekstowa to jego standardowy sposób porozumiewania się ze światem. Dopytywany przez Wojewódzkiego uciął spekulacje i potwierdził osobiste autorstwo feralnej wiadomości. Dodał też, że zdecydował się na taką formę, gdyż stwierdził: "Jarek jest emocjonalnym człowiekiem, bardzo wrażliwym, ale też nie chciałem spotkania, bo po prostu lekarze mi zabronili takich spotkań, gdzie jest za dużo emocji, bo to było bardzo trudne. 10 lat temu bym to może inaczej załatwił".