Już muzyka sama w sobie budzi kolosalne emocje, tych pojawia się jeszcze więcej w sytuacji koncertów. W ich trakcie emocjom niejednokrotnie dawali się ponieść sami wykonawcy. Wystarczy wspomnieć w tym miejscu chociażby Eddiego Veddera, który, szczególnie w pierwszych latach działania Pearl Jam, chętnie wspinał się po różnych elementach sceny - oczywiście bez żadnego zabezpieczenia.
Jeszcze innym stałym elementem koncertów, szczególnie w świecie ciężkich brzmień, jest "nurkowanie" wykonawcy wśród publiczności. Zdaje się, że decyzja o tym, by skoczyć na swoich fanów jest wyrazem największego zaufania - jeśli wierzy się w to, że zostanie się złapanym. Chyba nie takimi odbiorcami więc może się pochwalić Machine Gun Kelly...
Machine Gun Kelly doznał urazu pleców po nieudanym skoku w publiczność!
mgk jest obecnie w trakcie serii koncertów po rodzimych Stanach Zjednoczonych. 6 czerwca zagrał on w Meadows Music Theatre w Hartford, a kolejno przeniósł się do Middletown w ramach afterparty. To w jego ramach właśnie wybrzmiał kawałek Fix Ur Face, nagrany przez mgk z Fredem Durstem. Do niedawna raper, obecnie chcący być rockmanem, dał się ponieść emocjom i postanowił "zanurkować" w tłumie.
Niestety, nie do końca mu się to udało. Zdaje się, że zebrana na after party publiczność niezbyt dobrze odczytała zamiary muzyka i zwyczajnie... go nie złapała! W efekcie robiąc salto z dachu mgk gruchnął plecami w ziemię!
Muzyk zdążył nawet skomentować całą sytuację za pośrednictwem, już niedostępnego, wpisu na swoim Instagram Stories. mgk nie ukrywał, że całkiem mocno uderzył się w plecy, a skutki tego wszystkiego okazały się być dla niego niezwykle bolesne, Jak napisał, ma nawet problem ze zwykłym staniem czy podnoszeniem rzeczy, a nawet odczuwa ból podczas oddychania. Muzyk zaznaczył przy tym, że ani myśli odwoływać nadchodzące koncerty, a za pośrednictwem "X" napisał otwarcie "Show musi trwać".
Moment nieudanego "nurkowania" mgk jest widoczny na poniższym nagraniu (ok. 11:40):