Popularność i uznanie w świecie show-biznesu mają swoją cenę, która czasami przybiera niebezpieczne formy. Sukces artystów opiera się wprawdzie na wsparciu publiczności, jednak historia zna wiele przypadków, gdy sympatia przeradza się w niezdrową obsesję, łamiącą wszelkie normy społeczne i naruszającą granice.
Gwiazdy coraz częściej i odważniej opowiadają o sytuacjach, w których wielbiciele ingerują w ich sferę prywatną. Przejawia się to w postaci natrętnych prób nawiązania kontaktu, ciągłych telefonów, wiadomości, a nawet śledzenia czy wystawania pod miejscem zamieszkania. Przykłady takich sław, jak John Lennon, Keanu Reeves, Madonna, Björk i wiele innych dowodzą, że zjawisko stalkingu jest spotykane dużo częściej, niż może się to wydawać. Jak się okazuje, podobnego koszmaru już od jakiegoś czasu doznaje także ikona Fleetwood Mac.
Lindsey Buckingham oblany nieznaną substancją w Santa Monica
Tym razem ofiarą ataku padł Lindsey Buckingham, gitarzysta i wokalista kojarzony głównie z grupą Fleetwood Mac, który obecnie prowadzi działalność solową - choć coraz częściej plotkuje się o jego możliwym powrocie do słynnej formacji. Według doniesień zagranicznych mediów, zdarzenie miało miejsce na jednej z ulic w Santa Monica. Do artysty miała podejść kobieta, która oblała go bliżej nieokreśloną substancją, po czym natychmiast zbiegła. Na miejsce wezwano służby, które natychmiast udzieliły pomocy gitarzyście - na szczęście muzyk nie odniósł żadnych obrażeń.
Wiele wskazuje na to, że napastniczka miała wiedzę odnośnie planów artysty i celowo na niego czekała w określonym miejscu i czasie. Co więcej, okazuje się, że Lindsey Buckingham rozpoznał kobietę, ponieważ ta już wcześniej dopuszczała się wobec niego podobnych incydentów. Aktualnie policja prowadzi poszukiwania podejrzanej w celu jej zatrzymania.
Polecany artykuł: