Pękające opony i ogień na pasie startowym. Jak doszło do katastrofy w Karolinie Południowej?
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy 19 września 2008 roku na lotnisku Columbia Metropolitan. Travis Barker oraz jego bliski przyjaciel Adam "DJ AM" Goldstein wracali z darmowego koncertu dla studentów, który zagrali jako duet TRV$DJAM. Na pokładzie wynajętego odrzutowca Learjet 60 znajdowało się łącznie 6 osób. Podczas rozbiegu na pasie startowym, gdy maszyna pędziła już z prędkością około 260 km/h, nagle pękły opony w głównym podwoziu. Pilotka podjęła wtedy ryzykowną decyzję o przerwaniu startu, mimo że samolot przekroczył już prędkość, po której powinien wzbić się w powietrze bez względu na awarię.
Maszyna nie zdołała wyhamować na pasie startowym. Rozpędzony odrzutowiec przebił ogrodzenie lotniska, przeciął pobliską autostradę i uderzył w nasyp, po czym natychmiast stanął w płomieniach. Na miejscu zginęła cała załoga, czyli pilotka Sarah Lemmon i drugi pilot James Bland, a także asystent Barkera, Chris Baker, oraz jego ochroniarz Charles Still. Jedynie Travis Barker i Adam Goldstein zdołali wydostać się z płonącego wraku przez wyjście awaryjne na skrzydle. Jak wykazało późniejsze śledztwo, bezpośrednią przyczyną wybuchu opon było ich rażące niedopompowanie, a ciśnienie w kołach nie było sprawdzane przez 3 tygodnie przed lotem.
Niewyobrażalny ból i 26 operacji. Travis Barker przeszedł przez piekło na oddziale oparzeniowym
Travis Barker doznał oparzeń drugiego i trzeciego stopnia, które objęły 65% powierzchni jego ciała. Najcięższe obrażenia dotyczyły dolnych partii, ponieważ podczas ucieczki z samolotu muzyk zsunął się ze skrzydła prosto w kałużę płonącego paliwa lotniczego. DJ AM pomógł mu ugasić ogień na ubraniu, co prawdopodobnie uratowało perkusistę przed jeszcze gorszymi skutkami. Przez kolejne 11 tygodni Barker przechodził niezwykle bolesne leczenie w specjalistycznym centrum oparzeń, gdzie wykonano mu 26 operacji, w tym liczne przeszczepy skóry. Walka o życie była tak trudna, że muzyk zmagał się z myślami samobójczymi, a personel medyczny musiał zabrać mu telefon, by nie szukał pomocy w odebraniu sobie życia.
Ból był tak niewyobrażalny, że dzwoniłem do przyjaciół i oferowałem im milion dolarów, jeśli pomogą mi to wszystko zakończyć – wspominał Travis Barker w jednym z wywiadów
Trauma po wypadku wpłynęła na perkusistę również w inny sposób. Barker przed katastrofą nadużywał silnych leków przeciwbólowych na receptę, co sprawiło, że podczas operacji po wypadku miał wysoką tolerancję na narkozę i kilkukrotnie wybudzał się na stole operacyjnym. Te przerażające doświadczenia stały się dla niego bodźcem do całkowitego zerwania z używkami. Po wyjściu ze szpitala muzyk został całkowicie czysty i zrezygnował z jakichkolwiek środków odurzających, skupiając się na regeneracji organizmu i powrocie do grania na perkusji.
Siedem dni na oceanie zamiast kilku godzin w powietrzu. Logistyka zespołu Blink-182 w "erze statków"
Po wyjściu ze szpitala Barker cierpiał na zespół stresu pourazowego, który objawiał się paniką na sam widok przelatujących samolotów. Choć wypadek doprowadził do reaktywacji Blink-182 i powrotu do koncertowania, logistyka zespołu stała się koszmarem. Travis kategorycznie odmawiał latania, więc aby grupa mogła grać w Europie, musiał podróżować luksusowym liniowcem pasażerskim "Queen Mary 2". Podczas gdy reszta ekipy docierała na miejsce w kilka godzin, on spędzał 7 dni w izolacji na oceanie, ćwicząc na padzie perkusyjnym w swojej kajucie. Ta sytuacja uniemożliwiła m.in. trasę w Australii w 2013 roku, ponieważ podróż statkiem zajęłaby zbyt wiele czasu, a zespół musiał ostatecznie wystąpić z innym perkusistą.
Kourtney Kardashian i przełamanie traumy. Powrót do latania po 13 latach przerwy
Przełom w życiu artysty nastąpił dopiero w 2021 roku dzięki relacji z Kourtney Kardashian. To właśnie ona dała mu wsparcie psychiczne potrzebne do pokonania paraliżującego lęku. 14 sierpnia 2021 roku, po raz pierwszy od tragicznej katastrofy, Travis Barker wsiadł do samolotu i poleciał do Meksyku. Muzyk przyznał później, że przed wejściem na pokład stosował terapię oraz ćwiczenia oddechowe, ale kluczowa była obietnica złożona ukochanej, że spróbuje znów podróżować w normalny sposób.
Powrót do latania całkowicie odblokował potencjał koncertowy Blink-182. Dzięki temu zespół mógł ogłosić wielką, światową trasę koncertową w latach 2023-2024, która objęła niemal wszystkie kontynenty. Barker przemieszczał się już między USA, Europą i Australią drogą powietrzną, co oficjalnie zakończyło trwającą ponad dekadę "erę statków". Perkusista wielokrotnie podkreślał, że pokonanie tego strachu było dla niego najważniejszym osobistym zwycięstwem po latach życia w cieniu tragedii.