Niewyobrażalny ból i 26 operacji. Travis Barker przeszedł przez piekło na oddziale oparzeniowym

Tragiczny wypadek prywatnego odrzutowca z 2008 roku na zawsze zmienił życie Travisa Barkera i sposób funkcjonowania zespołu Blink-182. Muzyk cudem przeżył katastrofę, ale przez kolejnych 13 lat zmagał się z paraliżującym lękiem przed lataniem. Potężna trauma zmusiła go do podróżowania między kontynentami na pokładach liniowców pasażerskich, co całkowicie zdezorganizowało trasy koncertowe grupy.

Wytatuowany Travis Barker bez koszulki. Obok miniatura ze spalanym wrakiem samolotu. O traumie muzyka przeczytasz na EskaRock.
Autor: Will Fisher, public domain/ CC BY-SA 2.0
Muzyka rockowa lat 2000. - Polska. Tych płyt słuchamy do dziś

Pękające opony i ogień na pasie startowym. Jak doszło do katastrofy w Karolinie Południowej?

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy 19 września 2008 roku na lotnisku Columbia Metropolitan. Travis Barker oraz jego bliski przyjaciel Adam "DJ AM" Goldstein wracali z darmowego koncertu dla studentów, który zagrali jako duet TRV$DJAM. Na pokładzie wynajętego odrzutowca Learjet 60 znajdowało się łącznie 6 osób. Podczas rozbiegu na pasie startowym, gdy maszyna pędziła już z prędkością około 260 km/h, nagle pękły opony w głównym podwoziu. Pilotka podjęła wtedy ryzykowną decyzję o przerwaniu startu, mimo że samolot przekroczył już prędkość, po której powinien wzbić się w powietrze bez względu na awarię.

Maszyna nie zdołała wyhamować na pasie startowym. Rozpędzony odrzutowiec przebił ogrodzenie lotniska, przeciął pobliską autostradę i uderzył w nasyp, po czym natychmiast stanął w płomieniach. Na miejscu zginęła cała załoga, czyli pilotka Sarah Lemmon i drugi pilot James Bland, a także asystent Barkera, Chris Baker, oraz jego ochroniarz Charles Still. Jedynie Travis Barker i Adam Goldstein zdołali wydostać się z płonącego wraku przez wyjście awaryjne na skrzydle. Jak wykazało późniejsze śledztwo, bezpośrednią przyczyną wybuchu opon było ich rażące niedopompowanie, a ciśnienie w kołach nie było sprawdzane przez 3 tygodnie przed lotem.

Niewyobrażalny ból i 26 operacji. Travis Barker przeszedł przez piekło na oddziale oparzeniowym

Travis Barker doznał oparzeń drugiego i trzeciego stopnia, które objęły 65% powierzchni jego ciała. Najcięższe obrażenia dotyczyły dolnych partii, ponieważ podczas ucieczki z samolotu muzyk zsunął się ze skrzydła prosto w kałużę płonącego paliwa lotniczego. DJ AM pomógł mu ugasić ogień na ubraniu, co prawdopodobnie uratowało perkusistę przed jeszcze gorszymi skutkami. Przez kolejne 11 tygodni Barker przechodził niezwykle bolesne leczenie w specjalistycznym centrum oparzeń, gdzie wykonano mu 26 operacji, w tym liczne przeszczepy skóry. Walka o życie była tak trudna, że muzyk zmagał się z myślami samobójczymi, a personel medyczny musiał zabrać mu telefon, by nie szukał pomocy w odebraniu sobie życia.

Ból był tak niewyobrażalny, że dzwoniłem do przyjaciół i oferowałem im milion dolarów, jeśli pomogą mi to wszystko zakończyć – wspominał Travis Barker w jednym z wywiadów

Trauma po wypadku wpłynęła na perkusistę również w inny sposób. Barker przed katastrofą nadużywał silnych leków przeciwbólowych na receptę, co sprawiło, że podczas operacji po wypadku miał wysoką tolerancję na narkozę i kilkukrotnie wybudzał się na stole operacyjnym. Te przerażające doświadczenia stały się dla niego bodźcem do całkowitego zerwania z używkami. Po wyjściu ze szpitala muzyk został całkowicie czysty i zrezygnował z jakichkolwiek środków odurzających, skupiając się na regeneracji organizmu i powrocie do grania na perkusji.

Siedem dni na oceanie zamiast kilku godzin w powietrzu. Logistyka zespołu Blink-182 w "erze statków"

Po wyjściu ze szpitala Barker cierpiał na zespół stresu pourazowego, który objawiał się paniką na sam widok przelatujących samolotów. Choć wypadek doprowadził do reaktywacji Blink-182 i powrotu do koncertowania, logistyka zespołu stała się koszmarem. Travis kategorycznie odmawiał latania, więc aby grupa mogła grać w Europie, musiał podróżować luksusowym liniowcem pasażerskim "Queen Mary 2". Podczas gdy reszta ekipy docierała na miejsce w kilka godzin, on spędzał 7 dni w izolacji na oceanie, ćwicząc na padzie perkusyjnym w swojej kajucie. Ta sytuacja uniemożliwiła m.in. trasę w Australii w 2013 roku, ponieważ podróż statkiem zajęłaby zbyt wiele czasu, a zespół musiał ostatecznie wystąpić z innym perkusistą.

Kourtney Kardashian i przełamanie traumy. Powrót do latania po 13 latach przerwy

Przełom w życiu artysty nastąpił dopiero w 2021 roku dzięki relacji z Kourtney Kardashian. To właśnie ona dała mu wsparcie psychiczne potrzebne do pokonania paraliżującego lęku. 14 sierpnia 2021 roku, po raz pierwszy od tragicznej katastrofy, Travis Barker wsiadł do samolotu i poleciał do Meksyku. Muzyk przyznał później, że przed wejściem na pokład stosował terapię oraz ćwiczenia oddechowe, ale kluczowa była obietnica złożona ukochanej, że spróbuje znów podróżować w normalny sposób.

Powrót do latania całkowicie odblokował potencjał koncertowy Blink-182. Dzięki temu zespół mógł ogłosić wielką, światową trasę koncertową w latach 2023-2024, która objęła niemal wszystkie kontynenty. Barker przemieszczał się już między USA, Europą i Australią drogą powietrzną, co oficjalnie zakończyło trwającą ponad dekadę "erę statków". Perkusista wielokrotnie podkreślał, że pokonanie tego strachu było dla niego najważniejszym osobistym zwycięstwem po latach życia w cieniu tragedii.