Judas Priest rozpoczęli tegoroczną trasę po Europie. Jakie utwory muzycy zagrają na warszawskim Torwarze?
Brytyjska formacja Judas Priest nie zwalnia tempa. 25 lipca 2026 roku rozpoczęła ona, w niemieckim Mönchengladbach, trasę koncertową Faithkeepers. W jej ramach muzycy zagrają także w naszym kraju. Tym razem muzycy odwiedzą, po raz pierwszy w historii, Warszawę. 28 lipca zespół zagra na Torwarze.
Skoro pierwszy tegoroczny koncert Judas Priest za nami, to już wiadomo – mniej więcej – jakich utworów możemy spodziewać się w trakcie występu w Warszawie.
Grupa zagrała w Niemczech 17 kompozycji. Największą reprezentację ma album British Steel. Aż czterech numerów z tego słynnego krążka z 1980 możemy spodziewać się również i my. Mowa o Breaking the Law, Metal Gods, Steeler oraz Living After Midnight, który zamyka set.
Poza tym w repertuarze nie powinno zabraknąć takich utworów, jak m.in. Painkiller, Electric Eye czy Hell Bent for Leather. Jeśli chodzi o dawno niegrane kompozycje, to ekipa z Judas Priest odkurzyła The Ripper oraz Delivering the Goods. Ostatni raz oba utwory zostały wykonane w marcu 2019.
Taka setlista została zaprezentowana przez muzyków na pierwszym tegorocznym koncercie:
- You've Got Another Thing Comin'
- Metal Gods
- Breaking the Law
- The Ripper
- The Sentinel
- Desert Plains
- Lightning Strike
- Turbo Lover
- Steeler
- Delivering the Goods
- Panic Attack
- Victim of Changes
- Halls of Valhalla
- Painkiller
- Electric Eye
- Hell Bent for Leather
- Living After Midnight
W ostatnich latach legendarny zespół odwiedza nas regularnie. W 2022 odbył się koncert na Mystic Festivalu w Gdańsku (w roli jednego z headlinerów), w 2024 w krakowskiej Tauron Arenie, a w lipcu 2025 – w Atlas Arenie w Łodzi.
Ian Hill otwarcie na temat nadchodzącej płyty Judas Priest. "Mamy już nagrane większość muzyki"
W 2024 roku brytyjska grupa wypuściła swój dziewiętnasty studyjny album zatytułowany Invincible Shield, który zebrał bardzo pochlebne recenzje. Muzycy nie zamierzają jednak spocząć na laurach. W 2026 weszli oni do studia nagraniowego. Fani mogą już więc zacierać ręce. Basista Ian Hill potwierdził, w jednym z wywiadów, że prace szły pełną parą.
– Zarejestrowaliśmy już większość muzyki, a w każdym razie wszystkie ścieżki podkładowe. Mamy je nagrane. Być może został nam do zrobienia jeden dodatkowy utwór. Ale zdecydowana większość, czyli sekcja rytmiczna i podkłady, jest już gotowa. Z tego co wiem, chłopaki byli w ostatnich tygodniach w Phoenix, Rob [Halford - przyp. red.] pracował nad wokalami. Jest więc w trakcie rejestrowania swoich partii – powiedział Hill dla Metal Journal.
A kiedy możemy spodziewać się premiery następcy Invincible Shield? – Strzelam, że wyjdzie pewnie w marcu lub kwietniu przyszłego roku. To już jednak zależy od wytwórni płytowej – podsumował basista Judas Priest.