"To nie jest wycieczka w stronę nostalgii". John Lydon otwiera prywatne zbiory na 50-lecie Sex Pistols
John Lydon, wraz z nadchodzącą 50. rocznicą wybuchu punkowej rewolucji, zapowiedział wydanie intrygującej publikacji. Archive, jak czytamy w zapowiedzi, to monumentalny, wizualny pamiętnik podsumowujący pięć dekad jego bezkompromisowej kariery.
Całość, która jest już dostępna w przedsprzedaży, przyniesie unikalne spojrzenie na drogę, jaką przeszedł Lydon – od dzieciństwa w Londynie, przez szalone lata na czele Sex Pistols i eksperymenty z formacją Public Image Ltd (PiL), aż po czasy współczesne.
Sercem wydawnictwa, bez dwóch zdań, są wcześniej niepublikowane, unikalne fotografie pochodzące bezpośrednio z prywatnej kolekcji wokalisty.
To nie jest wycieczka w stronę nostalgii. To zapis prawdziwego życia – tego dobrego, chaosu, cichych chwil i ludzi, którzy stali przy mnie przez to wszystko. Po 50 latach nadszedł czas, by otworzyć prywatną kolekcję i wyprostować całą historię – wyjaśnił Lydon.
Wokalista, który znany jest z tego, że raczej nie gryzie się w język, opatrzy zgromadzone zdjęcia szczerymi i, rzecz jasna, bezkompromisowymi komentarzami.
Publikacja Archive została przygotowana z ogromną dbałością o detale i ukaże się w dwóch wersjach:
- Luxury Edition: elegancki album w twardym etui (slipcase), zawierający setki rzadkich zdjęć, unikalne komentarze oraz autentyczny, ręczny podpis Johna Lydona.
- Superluxe Edition (ściśle limitowany zestaw kolekcjonerski): wydanie w specjalnym pudełku, które oprócz podpisanej książki głównej zawiera dodatkowy tom ze zdjęciami, darmowy egzemplarz nowego albumu na żywo PiL Alive, numerowany wydruk fine-art z autoportretem Lydona oraz oficjalny portret artysty wykonany przez Lou Boileau dla National Portrait Gallery z okazji nadchodzących 70. urodzin muzyka.
Pierwsza z wymienionych wersji kosztuje 49,99 funtów, a druga natomiast 149,99.
John Lydon był rozczarowany postawą swoich byłych kolegów z Sex Pistols. "Spodziewałem się jakiegoś kontaktu"
Nie od dziś wiadomo, że John Lydon nie ma zbyt dobrych relacji z muzykami, z którymi występował w formacji Sex Pistols. Wspomniana grupa powróciła, po długiej przerwie, na scenę w 2024 (w składzie zastąpił go Frank Carter).
Wokalista ujawnił, że po śmierci jego ukochanej żony Nory, dawni koledzy z zespołu nawet się z nim nie skontaktowali. I był rozczarowany ich postawą. – Spodziewałem się jakiegoś kontaktu po śmierci Nory, ale nie dostałem nic – przyznał Lydon w rozmowie z The Times.