Wokalista John Lydon chciał dołączyć do legendy krautrocka! Dlaczego do tego nie doszło?
Choć John Lydon, wokalista Sex Pistols, zasłynął noszeniem koszulki z prowokacyjnym napisem "I Hate Pink Floyd", to jego horyzonty muzyczne nie zatrzymywały się na punku. Darzył on zdecydowanie sympatią awangardowe formacje. Cenił chociażby pionierów krautrocka z grupy Can.
Ten niemiecki zespół, który powstał w 1968 roku w Kolonii, w swojej twórczości łączył psychodelię z jazzem i nie tylko. Ich muzyka bazowała na długich, improwizowanych sesjach, z których muzycy tworzyli spójne utwory. Can rozpadł się w 1979, później jeszcze kilkukrotnie wracał, ale na krótko. Grupa pozostawiła po sobie jedenaście studyjnych albumów.
Być może historia Can potoczyłaby się inaczej, gdyby do muzyków dołączył właśnie Lydon. W najnowszym numerze magazynu Prog współzałożyciel i klawiszowiec Can, Irmin Schmidt, zdradził, że wokalista robił wiele, aby znaleźć się w składzie.
Wydzwaniał i zostawiał wiadomości nocami. On naprawdę bardzo chciał zostać wokalistą Can. Musiałem mu w końcu powiedzieć: "Za późno. Skończyliśmy razem grać. Nie wychodzimy już na scenę". Wiem, że chciał z nami śpiewać i to był genialny pomysł. W życiu są sytuacje, w których człowiek zastanawia się: "Co by było, gdyby?". Co by się stało, gdyby Johnny Rotten [jego pseudonim artystyczny - przyp. red.] został naszym wokalistą? To niezwykle ciekawa myśl – powiedział Schmidt.
Muzyk nie podał dokładnej daty tych wydarzeń, jednak grupa Can rozpadła się w 1979. Przypomnijmy, że Lydon opuścił Sex Pistols w 1978, porzucił swój sceniczny pseudonim Johnny Rotten i powołał do życia formację Public Image Ltd, z którą działa do dziś.