Początki zespołu Judas Priest sięgają roku 1969. To wtedy w Birmingham, rok po równie słynnej grupie z tego miejsca, Black Sabbath, Al Atkins, basista Brian "Bruno" Stapenhill, John Perry i John "Fezz" Partridge utworzyli zupełnie nową formację. Niestety jednak, szybko jej częścią przestał być John Perry, który w wieku zaledwie 18 lat odebrał sobie życie. Już wtedy w przesłuchaniach do formacji wziął udział niejaki K.K. Downing, wtedy jednak nie udało mi się zostać jej częścią. Stało się to ostatecznie w 1970 roku. Gitarzysta szybko pokazał swoje umiejętności, które wyraźnie wybrzmiały już na debiutancki krążku Rocka Rolla z 1974 roku.
Downing pozostał częścią Judas Priest do 2011 roku i przez te wszystkie lata stał się jedną z czołowych postaci grupy. Niemal dokładnie 15 lat temu gitarzysta ogłosił, że odchodzi z formacji i wspomniał w tym kontekście o złym zarządzaniu zespołem, choć dodawał, że "istnieje co najmniej 21 innych powodów tej decyzji". Obecnie gitarzystą Judas Priest pozostaje Richie Faulkner, z którym to formacja wydała już trzy płyty, w tym tą najnowszą, Invincible Shield z marca 2024 roku. K.K. Downing zaś skupia się na działalności w ramach własnego projektu, KK's Priest,
Jakie obecnie relacje mają muzycy Judas Priest z dawnym gitarzystą?
Temat relacji grupy z K.K. Downingiem wraca teraz, w obliczu nadchodzącej premiery oficjalnego dokumentu o jej historii. Gitarzysta wziął udział w jego powstaniu, co w rozmowie z "Metal Hammerem" omówił teraz Rob Halford. Wokalista, wraz z Tomem Morello, reżyserem The Ballad of Judas Priest, wzięli udział w wideo-wywiadzie, którego prowadzący zapytał o to, czy były jakieś dyskusje co do tego, w jaki sposób przedstawić obecną pozycję Downinga wobec Judas Priest - dopytał także właśnie oaktualny stan relacji, głównie między gitarzystą a wokalistą.
Rob zapewnił, że jest przekonany, że między nim a Downingiem wciąż obecne są "miłość i szacunek". Jak wyjaśnił, od początku niezwykle ważne było, aby muzyk wziął udział w powstaniu dokumentu, gdyż odegrał w nim niezwykle kluczową rolę i był jego członkiem jeszcze przed dołączeniem do składu samego Halforda.
Wokalista został zapytany także o to, czy są jakiekolwiek szanse na powrót gitarzysty do macierzystej formacji. Jak mówi Rob, wymownie w tym kontekście wypadają słowa, które Downing wypowiedział w nadchodzącym dokumencie, które określił jako "proste, bezpośrednie i elokwentne". Wygląda też na to, że muzyk w swojej wypowiedzi w filmie stwierdził też, że nie czuł w Judas Priest pewnych rzeczy, które były ważne dla innych członków zespołu. Z wypowiedzi wokalisty wynika, że jego dawny przyjaciel niejako stracił pasję do występów z grupą, co zaowocowało jego odejściem z niej.
Kiedy idziesz pracować z muzyką, naprawdę musisz chcieć wyjść na scenę. Nie możesz niczego ukrywać, wiesz. Musisz tam być z właściwych powodów. Jeśli nie jesteś tam z właściwych powodów, to tak naprawdę nie masz prawa tam być. Nie możesz po prostu odwalać jakiejś roboty. Nie możesz po prostu tam iść, bo chcesz dostać czek na koniec trasy. Nic z tych rzeczy. To po prostu bardzo silne, wewnętrzne uczucie, które sprawia, że chcesz wyjść na scenę i dać z siebie wszystko z taką szczerością i przekonaniem dla swoich fanów. A jeśli tego nie czujesz, to zrób to, co zrobił K.K. - mówi w wywiadzie Rob Halford.