"Bóg nie miał nic przeciwko grze w Iron Maiden". Perkusista Nicko McBrain szczerze o wierze
Iron Maiden to jeden z najważniejszych zespołów w historii metalu. Grupa na rynku jest już obecna od pięciu dekad. Nie każdy jednak pamięta, że w w latach 80. brytyjska formacja musiała mierzyć się z falą oburzenia ze strony środowisk religijnych. Wszystko przez kultowy album The Number of the Beast. Trzeci studyjny krążek Żelaznej Dziewicy wywołał w USA ogromną panikę. Konserwatyści palili płyty Iron Maiden, a muzyków oskarżano o... satanizm.
Gdy w 1999 roku perkusista grupy, Nicko McBrain, sam nawrócił się na chrześcijaństwo, stanął przed życiowym dylematem. Jak połączyć wiarę z graniem w zespole, który w przeszłości oskarżano o propagowanie satanizmu? Dlatego też muzyk postanowił poradzić się swojego pastora w tym temacie.
Kiedy zostałem chrześcijaninem, omówiłem to w modlitwie i porozmawiałem z moim pastorem o dalszym graniu. Powiedział mi: "Jeśli to coś, czego Bóg dla ciebie nie chce, da ci o tym znać". Zapytałem więc Boga, czy nadal nie ma nic przeciwko temu, i poczułem, że wszystko jest w porządku – wyznał McBrain w wywiadzie dla zachodniego Metal Hammera.
Nicko McBrain nie wyklucza wejścia do studia z Iron Maiden. Perkusista stawia jednak jeden warunek
Pod koniec 2024 roku McBrain – ze względów zdrowotnych – zrezygnował z dalszego koncertowania z Iron Maiden. Perkusista wcale jednak nie zamierza odłożyć pałeczek na bok. Muzyk zadeklarował, że z ogromną chęcią wszedłby z zespołem do studia, aby nagrać kolejny album! Stawia jednak jeden warunek w tym temacie.
– Gdyby Iron Maiden weszli do studia, z przyjemnością bym z nimi zagrał. Ale to musiałoby być coś prostszego – wyznał McBrain w rozmowie dla Metal Hammera. Jako przykłady podał singlowe numery z albumu Somewhere in Time z 1986: Wasted Years i Stranger in a Strange Land.