HORTA - Enigmatyczni muzycy - z nowym singlem!

i

Autor: Materiały prasowe - fot. Krzysztof Kadis Jak brzmi "Ana's Mood"?

HORTA - Enigmatyczni muzycy - z nowym singlem! Jak brzmi "Ana's Mood"?

2023-01-12 11:30

HORTA to rockowy zespół, który powstał w 2022 roku a na koncie ma już wiele wspaniałych koncertów m.in. trasa "Blue" z zespołem Closterkeller, koncert z zespołem Nenufar oraz przed samym zakończeniem 2022 roku wydarzenie "Odwaznie w przyszłość" w Zakopanem; gdzie scenę dzielili z Zespołami Turbo i Sting Ray. Formacja właśnie wydała nowy singiel - jak brzmi "Ana's Mood"?

Zespół Horta to rockowy klimat. Enigmatyczni muzycy przyciągają pod scenę coraz więcej zafascynowanych osób. Nie sposób nie zwrócić uwagi na ten zespół.. Ekscentryczne makijaże jak ich stroje łączą się w całość z muzyką tworząc niepowtarzalne wrażenia zmysłowe. Jak sami mówią o sobie „Tworzymy rockowy kolektyw artystyczny stawiający na teatralność i łączący formy klasyczne z nowoczesnością “ – i widać to w każdym ich wykonanym utworze. Kto jest ciekawy – może się o tym przekonać idąc na ich koncert - aktualnie HORTA zakończyli trasę z zespołem Closterkeller a 18 grudnia w Zakopanem pożegnali wraz z zespołami Turbo i StingRay koncertowy 2022 rok.

Każdy koncert to pełne energii muzyczne show, którego dopełnieniem są staranne makijaże i projektowane na zamówienie kostiumy. Klimat jaki tworzą na scenie przyciąga coraz więcej spragnionych nowych doznań muzycznych ludzi, którzy szybko zmieniają się w fanów zespołu.

1 listopada odbyła się premiera drugiego singla zespołu - ZEGAR - w którym gościnnie zaśpiewała Królowa Polskiego Goth - Anja Orthodox. HORTA -planują wydanie swojego debiutanckiego albumu w pierwszym kwartale 2023.

Skład zespołu:

  • Jacek Horta - wokal;
  • Tomasz Jagiełowicz - instrumenty klawiszowe;
  • Łukasz Kufa - gitara / wokal
  • Arkady Ptak - bas;
  • Adam Najman - perkusja / wokal

HORTA - Enigmatyczni muzycy - z nowym singlem Ana's Mood

Ana's Mood to emocjonalny zapis chwili. Stan, w którym znam odpowiedź - jedynym rozwiązaniem jest powiedzenie sobie „to koniec”. Moment narodzin, w którym to co przede mną jawi się jako kompletnie nieznane, obce. Jest to bardzo złudne odczucie i bez uświadomienia sobie istoty własnej osoby, faktu jak ważny jestem sam dla siebie, przekroczenie tej „granicy” wydaje się być koszmarem. Rzecz w tym, że stan, w którym tkwimy jest równie koszmarny, krzywdzący przede wszystkim dla mnie ale też dla każdego kto ma ze mną kontakt. Staję więc przed wyborem - zmienić coś i przeżyć żałobę po rozstaniu, czy tkwić w tym, powoli wyniszczając swój świat. Tak jak mówiłem, to „nowe” jest jedynie pozornie nieznane, ale dla mojego pijanego z miłości umysłu przypomina to koniec świata – J.H.

Muzyka rockowa lat 2000. - Polska. Tych płyt słuchamy do dziś