Gene Simmons wyjaśnił, dlaczego zespół Kiss przestał koncertować. "Należy szanować fanów"

Zespół Kiss, po dekadach, postanowił zakończyć działalność koncertową na pełną skalę w 2023 roku. W najnowszym wywiadzie Gene Simmons, wokalista i basista, otworzył się na temat kulis tej decyzji. – Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny z klasą – powiedział muzyk.

Muzycy z zespołu Kiss w makijażach i ciężkich zbrojach. O powodach zakończenia tras przeczytasz na EskaRock.
Autor: mat. prasowe/ Materiały prasowe

Gene Simmons szczerze o końcu koncertów Kiss. "Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny z klasą"

W grudniu 2023 roku amerykańska formacja Kiss zagrała ostatni koncert w ramach pożegnalnej trasy. Publiczność zgromadzona w Madison Square Garden ujrzała wówczas film, w którym zapowiedziano całkiem nową erę Kiss. Zespół ogłosił, że powróci na scenę w niedalekiej przyszłości, ale pod postacią... awatarów.

Wokalista i basista Gene Simmons, w najnowszym wywiadzie, szczerze opowiedział o powodach tej decyzji. W programie The Hill with Blake Burman pojawił się temat pożegnalnej trasy End of the Road, która rozpoczęła się w 2019.

Gwiazdor disco-polo jako ikona zespołu Kiss w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"

Simmons podkreślił, że chodziło o szacunek do fanów. Koncerty bowiem wymagały od muzyków sporo pod kątem fizycznym.

Musisz wiedzieć, kiedy z klasą i dumą zejść ze sceny. Musisz zrozumieć, że Kiss był i pozostaje jedynym zespołem tego typu – powiedział Gene Simmons.

Muzyk dodał, że każdy występ grupy wiązał się z niewiarygodnym wysiłkiem, który z biegiem lat stawał się coraz trudniejszy do udźwignięcia.

– Na każdym koncercie musiałem pluć ogniem, latać w powietrzu i cały czas wystawiać język. Do tego dochodzi noszenie pancerza, ćwieków i gitary ważących od 23 do nawet 30 kilogramów – a to wszystko na 18-centymetrowych koturnach przez pełne dwie godziny. To wycieńczające. Mam teraz 77 lat i jasne, wyglądam świetnie, ale trzeba mieć na tyle szacunku do fanów, by wiedzieć, kiedy ze sceny zejść – podsumował Simmons.

Paul Stanley wskazał przełomowy album dla Kiss

Zanim grupa Kiss zaczęła wyprzedawać stadiony na całym świecie i zarabiać miliony, musiała zderzyć się z brutalną rzeczywistością przemysłu muzycznego. Początki nie były łatwe dla muzyków. W końcu jednak nadszedł przełomowy moment.

Wszystko zmieniło się w 1975 roku wraz z premierą legendarnej koncertówki Alive!. – Cały ten album pokazał naszą siłę i zaangażowanie jako zespołu. Nic nie mogło nas powstrzymać. I to wcale nie dlatego, że koniecznie byliśmy najlepsi. Być może była w tym pewna naiwność – powiedział gitarzysta i wokalista Paul Stanley w wywiadzie dla magazynu Vulture. 

Oto ciekawostki o albumie Dynasty od formacji Kiss: