Jonny Greenwood i Krzysztof Penderecki. Jak fascynacja polską awangardą zmieniła gitarzystę Radiohead

Jonny Greenwood od lat fascynował się polską muzyką współczesną, co znacząco wpłynęło na brzmienie najsłynniejszych płyt Radiohead. Ta nietypowa pasja doprowadziła do osobistego spotkania z Krzysztofem Pendereckim oraz wspólnych występów na największych polskich scenach. Efektem ich współpracy stał się wyjątkowy album, który połączył światy rocka i surowej muzyki poważnej.

Jonny Greenwood, Krzysztof Penderecki
Autor: AKPA
Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

Od biblioteki w Oksfordzie do "OK Computer". Jak Jonny Greenwood odkrył Krzysztofa Pendereckiego

Fascynacja polskim kompozytorem zaczęła się u Jonny’ego Greenwooda na początku lat 90., kiedy jako student Oxford Brookes University natknął się na partytury Krzysztofa Pendereckiego. Zamiast tradycyjnych nut zobaczył tam dziwne wykresy, grafiki i nietypowe symbole, które wyglądały bardziej jak schematy techniczne niż muzyka. Angielski muzyk był zszokowany faktem, że przy użyciu tradycyjnej orkiestry smyczkowej można uzyskać dźwięki przypominające elektroniczne szumy i przesterowane gitary. Ten specyficzny styl, nazywany sonorystyką, Greenwood zaczął przemycać do twórczości Radiohead. Słychać to wyraźnie w utworach takich jak "Climbing Up the Walls" z legendarnej płyty "OK Computer" czy "How to Disappear Completely" z albumu "Kid A", gdzie sekcje smyczkowe tworzą niepokojące, rozedrgane tło, zamiast grać proste melodie.

Spotkanie dwóch światów we Wrocławiu. Krzysztof Penderecki i jego opinia o gitarzyście Radiohead

Do bezpośredniego spotkania obu artystów doszło dzięki Filipowi Berkowiczowi, który zaprosił ich do wspólnego projektu podczas Europejskiego Kongresu Kultury we Wrocławiu w 2011 roku. Na początku Krzysztof Penderecki kompletnie nie wiedział, kim jest Jonny Greenwood ani co to za zespół Radiohead. Polski mistrz podszedł do propozycji z dużą rezerwą, obawiając się spotkania z kolejnym muzykiem rockowym, który chce jedynie udawać kompozytora muzyki poważnej. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy Penderecki zobaczył profesjonalne zapisy nutowe przygotowane przez Brytyjczyka. Uznał wtedy, że ma do czynienia z bardzo świadomym i zdolnym twórcą, a nie tylko gwiazdą estrady szukającą taniego poklasku.

Obawiałem się, że będzie to kolejny rockman, który udaje, że pisze muzykę klasyczną – przyznał Krzysztof Penderecki wspominając początki współpracy

Koncert odbył się 9 września 2011 roku w Hali Stulecia i stał się ogromnym wydarzeniem medialnym. Na scenie pojawiła się Orkiestra Kameralna Miasta Tychy AUKSO pod batutą Marka Mosia, a sam Penderecki osobiście dyrygował częścią utworów. Greenwood nie starał się skraść show i nie wyszedł na scenę z gitarą elektryczną. Zamiast tego, w skromnym garniturze, zasiadł w sekcji smyczkowej z altówką w dłoniach, oddając pełny szacunek polskiemu kompozytorowi. To właśnie we Wrocławiu publiczność po raz pierwszy usłyszała utwór "48 Responses to Polymorphia", który był muzyczną odpowiedzią Greenwooda na słynną "Polimorfię" z 1961 roku.

Dialog mistrza z uczniem na płycie "Krzysztof Penderecki / Jonny Greenwood"

Sukces wrocławskiego koncertu zaowocował wydaniem wspólnego albumu, który ukazał się 13 marca 2012 roku nakładem prestiżowej wytwórni Nonesuch Records. Materiał został zarejestrowany w unikalnych wnętrzach Alvernia Studios pod Krakowem. Płyta została skonstruowana w sposób lustrzany: klasycznym dziełom Pendereckiego, takim jak "Tren ofiarom Hiroszimy" oraz "Polimorfia", towarzyszyły kompozycje Greenwooda – "Popcorn Superhet Receiver" i wspomniana wcześniej odpowiedź na polimorfię. Wydawnictwo zebrało świetne recenzje na całym świecie, a krytycy podkreślali, że Greenwoodowi udało się zachować duszny i apokaliptyczny klimat awangardy lat 60., łącząc go ze współczesną wrażliwością.

Awangarda na polu namiotowym. Historyczny koncert na festiwalu Open'er w Gdyni

Jednym z najbardziej niezwykłych momentów tej współpracy był występ na Open'er Festival w Gdyni w 2012 roku. Widok wielotysięcznego tłumu fanów rocka, którzy w strugach deszczu i w absolutnej ciszy słuchali trudnej, atonalnej muzyki Krzysztofa Pendereckiego, stał się legendą polskiej branży koncertowej. Dla wielu młodych ludzi był to pierwszy kontakt z polską awangardą, podany w sposób, który nie kojarzył się ze sztywną atmosferą filharmonii. Współpraca Greenwooda z Pendereckim udowodniła, że granice między muzyką popularną a wysoką są bardzo płynne, a surowe brzmienie akustycznych instrumentów może być tak samo mocne jak ściana dźwięku z rockowych wzmacniaczy.

Galeria: Polskie zespoły rockowe wszech czasów. Ranking grup, które zmieniły historię rodzimego gitarowego grania