Fani byli wściekli, gdy muzycy Metalliki ścięli włosy! Jason Newsted: "Rozumiałem te reakcje"

W 1991 roku Metallica wydała jeden ze swoich najbardziej cenionych krążków, kultowy "Czarny Album". Po nim jednak zrobiła sobie aż 5-letnią przerwę wydawniczą, powracając w 1996 i 1997 roku z płytami "Load" i "ReLoad". Oba te projekty wzbudziły spore emocje ze względu na zmiany w brzmieniu zespołu. Teraz odniósł się do tego Jason Newsted.

Czarno-biała fotografia przedstawia czterech członków zespołu Metallica, pozujących w okularach przeciwsłonecznych, z zarostem. Od lewej: Kirk Hammett, Lars Ulrich, James Hetfield i Jason Newsted. Zdjęcie ilustruje zmiany wizerunkowe i brzmieniowe grupy, o których przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Anton Corbijn/ Materiały prasowe

Metallica osiągnęła wyczekiwany, kolosalny sukces w głównym nurcie za sprawą wydanego w 1991 roku albumu, zatytułowanego po prostu nazwą zespołu. Gdy spodziewano się, że formacja pójdzie za ciosem i wyda kolejną płytę dość szybko, na takową fani i fanki musieli czekać aż pięć lat.

Tym samym w 1996 roku światło dzienne ujrzał krążek Load. Był on sporym zaskoczeniem dla słuchaczy i słuchaczek ze względu na jego brzmienie. Te wyjątkowo mocno było zainspirowane dominującymi w tym okresie czasu w świecie ciężkich brzmieniach post grungem, blues rockiem, rockiem alternatywnym a nawet country rockiem. Klimat Load to jedno zaskoczenie, kolejne nadeszło już rok później, gdy światło dzienne ujrzało ReLoad, czyli de facto siostra-bliźniaczka poprzedniej płyty. Do tego wszystkiego fani i fanki obserwowali zmianę wizerunku muzyków - w szczególności fakt ścięcia przez nich ikonicznych, długich włosów i pomalowane na czarno paznokcie Kirka Hammetta.

Oba te albumy doczekały się reedycji. Nowe wydanie Load dostaliśmy w ubiegłym roku, rozszerzona edycja ReLoad zaś ukazała się w piątek 26 czerwca. To z tej okazji były basista Metalliki, Jason Newsted, w wywiadzie dla "Consequence" wspominał reakcje fanów na oba te wydawnictwa.

Człowiek z Metalu - Metallica, Tool i Rock Na Bagnie

Jason Newsted o dziedzictwie albumów z czasu "Alternatica"

Jason nie ukrywa, że powrócił do płyt po niemal 30 latach. Basista opowiada, że ich odsłuch był dla niego niczym podróż do przeszłości, która przypomniała mu wiele momentów i sytuacji z dawnych czasów. Muzyk opowiedział też o reakcjach fanów na zmiany, jakie zaszły w Metallice w drugiej połowie lat 90.

Newsted stwierdził, że z perspektywy czasu rozumie tych, którzy wprost wyrażali rozczarowanie tak zmianą brzmienia, jak i image'u Metalliki. Stwierdził, że gdyby coś takiego zrobili muzycy jego ukochanego Black Sabbath sam nie ukrywałby złości. Basista opowiada, że wie jednak o tym, że po wsłuchaniu się w brzmienie tak Load, jak i Reload, fani i fanki zaczęli doceniać ten materiał i dostrzegać w nim jego ponadczasowość i fakt, że Metallica została tak naprawdę cały czas sobą.

Podoba mi się ponadczasowość i siła tych piosenek. W miarę jak ludzie dojrzewali i zaczynali słuchać ich dogłębnie, zdawali sobie sprawę, że jakość i format muzyki wciąż są takie same, wciąż zachowane, a może nawet bardziej wyrafinowane, niezależnie od długości włosów - dopowiada Jason Newsted.

Sprawdź, co skrywa "Reload":