Emerytowany kapitan policji z Seattle zabrał głos ws. śmierci Kurta Cobaina. "Nie wierzę, że sam to sobie zrobił"

2026-02-24 13:50

Śmierć Kurta Cobaina wciąż nie daje spokoju fanom i... samym policjantom. Tym razem głos zabrał Neil Low, emerytowany kapitan policji z Seattle z 50-letnim stażem. Uważa, że lider Nirvany został zamordowany. – Po prostu nie wierzę, żeby Kurt sam to sobie zrobił – powiedział w wywiadzie dla "Daily Mail".

Kurt Cobain

i

Autor: Chris Cuffaro/ Materiały prasowe

Emerytowany kapitan policji z Seattle zabrał głos ws. śmierci Kurta Cobaina. Uważa, że śledztwo powinno zostać wznowione

Mimo, że od tragicznej śmierci Kurta Cobiana, wokalisty i gitarzysty Nirvany, minęły już ponad trzy dekady, ta sprawa wciąż budzi ogromne emocje. Oficjalna wersja wydarzeń z kwietnia 1994 roku jest znana każdemu fanowi muzyki rockowej. Cobain miał strzelić do siebie ze strzelby. W połowie lutego 2026 roku świat obiegła jednak informacja na temat zupełnie nowego raportu ws. śmierci lidera Nirvany. Stworzyła go prywatna grupa badaczy z zakresu medycyny sądowej. 

Poddają oni w wątpliwość fakt, jakoby frontman Nirvany sam targnął się na swoje życie. Uważają, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Na to wszystko odpowiedział Departament Policji w Seattle (SPD), który podtrzymał swoje ustalenia. Nie ma więc planów, aby wznawiać śledztwo w tej sprawie. Nie zgadza się z tym także były kapitan policji w Seattle. Uważa on, że Cobain został zamordowany. 

Kurt Cobain był fanem Metalliki

Neil Low swoje wnioski opisał w książce Crazy Love, która ukazała się na rynku w 2024. Twierdzi, że śledczy od początku założyli samobójstwo i przez to zignorowali kluczowe dowody. Choć Low nie pracował przy śledztwie w 1994, to dekadę później został poproszony przez swojego szefa o przeprowadzenie audytu. Jego zdaniem śledztwo zostało "spartaczone". – Po prostu nie wierzę, że Kurt sam to sobie zrobił – powiedział Low w wywiadzie dla Daily Mail.

Emerytowany policjant podnosi jeden z najczęściej używanych argumentów przez zwolenników teorii o morderstwie: stan fizyczny muzyka w chwili śmierci. Przypomnijmy, że w organizmie Cobaina znaleziono dawkę heroiny trzy razy większą niż ta, która uznawana jest za śmiertelną. Według Lowa, przy takim stężeniu narkotyku, lider Nirvany nie byłby w stanie podnieść tak ciężkiej strzelby. Nie mówiąc już o jej precyzyjnym użyciu. 

Dodał także, że między raportem z sekcji zwłok a raportami policyjnymi występowały pewne rozbieżności. 

– W pisaniu raportów istnieje ryzyko błędu ludzkiego: źle usłyszane, źle zrozumiane, pomieszane myśli i pominięte szczegóły. Zostali oni wprowadzeni w błąd. Ja też mogłem się na to nabrać, ale teraz uważam, że to zabójstwo i uważam, że sprawę należy ponownie otworzyć… Przeczytałem akta sprawy i mogę powiedzieć, co mówią dowody, bo tym się zajmowałem zawodowo. A mówią one: to nie było samobójstwo – podsumował Neil Low. 

Przyjmuje się, że Kurt Cobain zmarł 5 kwietnia 1994 roku. Trzy dni później jego ciało odnalazł na terenie szklarni elektryk, który przyszedł zamontować system alarmowy w domu lidera Nirvany. 

Oto najlepsze albumy według społeczności Discogs. W czołówce Pink Floyd czy Nirvana: