Noel Gallagher ma za sobą świetne miesiące. W 2024 roku w końcu potwierdzenie w rzeczywistości znalazły pogłoski o reaktywacji i powrocie na scenę grupy Oasis. Noel i jego młodszy brat, Liam Gallagher, zakopali więc topór wojenny, aby w 2025 roku wyruszyć w naprawdę imponującą pod względem liczby dat i miejsc na świecie trasę koncertową. Bilety na zapowiedzianą serię koncertów cieszyły się kolosalną popularnością i nie brak tych, którzy przegrali z obecnie istniejącym systemem sprzedaży.
Seria występów już się zakończyła, nie wiadomo, czy Oasis powróci na scenę w przyszłym roku. Na fanów i fanki grupy czeka jednak film dokumentalny o tym, co działo się za kulisami występów z 2025 roku. Nienazwany jeszcze dokument o Oasis powstaje pod kierownictwem nominowanego do BAFTA i Oscara scenarzysty, producenta i reżysera Stevena Knighta. Wiadomo już, że trafi on do kin na całym świecie 11 września. Jeszcze w tym roku dokument dostępny będzie globalnie w serwisie Disney+.
To najlepszy utwór Pink Floyd?
Czy słynący z ogromnej wiary w siebie i swoje umiejętności bracia Gallagher są w stanie wyrazić podziw dla jakiejś innej formacji? Noel Gallagher już kilka lat temu udowodnił, że jak najbardziej! Muzyk w wywiadzie dla "The Quietus" z 2011 roku wyznał, że od czasów nastoletnich jest wielkim fanem grupy Pink Floyd. Noel wyjaśnia dalej, że szczególnie duże wrażenie zrobił na nim świętujący w 2024 roku swoje 45-lecie album The Wall i wskazuje, że według niego to właśnie na nim znalazł się utwór, który bez wątpienia zasługuje na miano muzycznego arcydzieła. Co ciekawe, Gallagher postawił na dość nieoczywisty wybór wskazując, że to kompozycja Nobody Home przywołuje w nim wiele wspomnień i gdyby to on napisał taki klasyk, to "mógłby umrzeć szczęśliwy i już nigdy nie napisałby żadnej innej piosenki".
Niefortunne spotkanie z legendą zespołu
Artysta opowiada dalej, że pozwolił sobie na chwilę szczerości, gdy już przyszło mu spotkać jedną z legend Pink Floyd, a dokładniej Davida Gilmoura, przez co troszkę go zdenerwował. Noel mówi, że powiedział gitarzyście o swojej miłości do The Wall, zaznaczając równocześnie, że jego zachwytów tym albumem nie podziela żona, która zdecydowanie bardziej ceni sobie projekt Meddle. Na to Gilmour miał stwierdzić, że Noel powinien dużo bardziej zwracać uwagę na gusta swojej partnerki, gdyż jego pozostawiają wiele do życzenia, co nie do końca spodobało się muzykowi Oasis:
Spotkałem Dave'a Gilmoura kiedyś na imprezie branżowej i chyba go wkurzyłem. Powiedziałem mu: 'Dave, myślę, że "The Wall" to twój najlepszy album, ale moja żona za nim nie przepada, woli słuchać "Meddle"'. A on na to: "Cóż, najwyraźniej twoja żona ma nienaganny gust, a ty masz go niewiele. Radzę ci jej posłuchać". Pomyślałem sobie: 'O czym ty, ku**a, mówisz? Ona nie ma pojęcia! Wypad...' - opowiadał w wywiadzie Noel Gallagher.