Donald Trump atakuje Bruce'a Springsteena: "Wygląda jak suszona śliwka"

2026-04-03 15:21

Pełnienie funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych wcale nie powstrzymuje Donalda Trumpa przed publicznymi kłótniami z gwiazdami show-biznesu. Przywódca mocarstwa po raz kolejny wdał się w ostry spór z ikoną amerykańskiej sceny muzycznej, a ich wzajemna niechęć systematycznie przybiera na sile. Po raz kolejny doszło do awantury między wpływowym politykiem a legendarnym artystą.

'Donalda Trump ZWYZYWAŁ znanego muzyka: Wygląda jak suszona śliwka

i

Autor: Gage Skidmore/mat. pras./ CC BY-SA 2.0

Powszechnie uważa się, że głowie największego światowego mocarstwa pewnych rzeczy po prostu robić nie wypada. Praktyka pokazuje jednak zupełnie co innego, a od czasu oficjalnego rozpoczęcia drugiej prezydenckiej kadencji na początku 2025 roku Donald Trump udowadnia, że w jego przypadku granice dyplomacji po prostu nie istnieją.

Amerykański prezydent wywołuje kontrowersje nie tylko swoimi kluczowymi decyzjami geopolitycznymi, ale również codziennym sposobem bycia. Polityk wykazuje ogromną aktywność w przestrzeni internetowej, a do masowej komunikacji ze światem wykorzystuje głównie własny serwis Truth Social. Właśnie tam regularnie publikuje prowokacyjne oświadczenia oraz wygenerowane przez sztuczną inteligencję grafiki, które błyskawicznie obiegają globalne media i wywołują powszechne oburzenie.

Wspomnianą platformę prezydent wykorzystał już w zeszłym roku do internetowej batalii z niezwykle popularnym amerykańskim wokalistą. Bruce Springsteen nie kryje swojej niechęci do głowy państwa i regularnie uderza w polityka podczas występów na żywo. Słynny artysta wydał na początku tego roku utwór zatytułowany „Streets of Minneapolis”, który stanowi otwarty muzyczny protest przeciwko brutalnym działaniom agentów urzędu imigracyjnego ICE we wspomnianym mieście.

Bruce Springsteen jest cały czas w doskonałej formie. To wszystko zasługa wyjątkowej diety

Donald Trump kpi z wizerunku Bruce'a Springsteena

Legenda amerykańskiej sceny muzycznej nie poprzestała wyłącznie na nagraniu protest songu, ruszając 31 marca w wielką trasę koncertową po kraju. Podczas rozpoczętej właśnie serii występów zatytułowanej „Land Of Hope And Dreams” artysta zamierza realizować jasno określoną misję, planując zachęcić obywateli do działania:

Pobudzić miasta do hołdu i obrony Ameryki — amerykańskiej demokracji, amerykańskiej wolności, naszej amerykańskiej konstytucji i naszego świętego amerykańskiego snu — które są atakowane przez naszego aspirującego króla i jego zbuntowany rząd w Waszyngtonie.

Inauguracyjny koncert nie mógł obyć się bez wykonania piosenki „Streets of Minneapolis”, a na scenie obok wokalisty pojawił się znany przeciwnik obecnej władzy, gitarzysta formacji Rage Against the Machine, Tom Morello. Ten wyjątkowo jawny manifest polityczny muzyków wywołał natychmiastową i dość niespodziewaną reakcję samego urzędującego prezydenta.

Za pośrednictwem serwisu Truth Social przywódca opublikował komunikat wymierzony bezpośrednio w rockmana. Polityk zaapelował do sympatyków ruchu MAGA o zbojkotowanie najnowszego tournée gwiazdora. Prezydent nie szczędził wokaliście niezwykle gorzkich słów, nazywając go w swoim wpisie „przegrywem” oraz „złym i nudnym piosenkarzem”, a także sugerując, że muzyk cierpi na tak zwany „syndrom szaleństwa Trumpa”.

Głowa państwa postanowiła pójść o krok dalej i brutalnie zakpiła z wyglądu amerykańskiego artysty. Polityk ocenił złośliwie w opublikowanym oświadczeniu, że rockman przypomina z twarzy „suszoną śliwkę”, a jego obecny wizerunek to bezpośredni efekt pracy „naprawdę kiepskiego chirurga plastycznego”.

Biorąc pod uwagę dość burzliwą historię wzajemnych relacji obu panów w minionych latach, można z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że Bruce Springsteen nie pozostawi tych medialnych uszczypliwości bez mocnej odpowiedzi.

Sonda
Kto ma rację w tym konflikcie: Donald Trump czy Bruce Springsteen?