David Lee Roth chciał założyć cover band Van Halen... za życia Eddiego Van Halena. Ujawnił to Joe Satriani
David Lee Roth to legendarny wokalista amerykańskiej formacji Van Halen. To właśnie jego głos usłyszymy na najpopularniejszych albumach wspomnianej grupy. Jednak w 1985 Roth postanowił odejść z Van Halen i rozpoczął karierę solową. Później jednak wrócił do składu zespołu. I to w dodatku nie raz. Najpierw, na krótko, w 1996, a później w 2007.
Co ciekawe, w połowie lat 90. Lee Roth myślał o tym, aby założyć... cover band. Problem w tym, że Eddie Van Halen wciąż wtedy nagrywał i koncertował z zespołem. Taką informację ujawnił gitarzysta Joe Satriani, który miał dołączyć do grupy wokalisty.
W najnowszym wywiadzie dla Thinking About Guitar, Satriani wrócił pamięcią do tamtego okresu. Odebrał wówczas niespodziewany telefon od Rotha, który miał w głowie bardzo ambitny – i dość abstrakcyjny – plan.
Chciał założyć zespół, który grałby numery Van Halen. Nawijał bez przerwy o tym, że jesteśmy jedynymi gośćmi, którzy potrafią zrobić to dobrze. Miał mnóstwo szalonych pomysłów. Powiedziałem: "Ale Dave, Ed przecież żyje! Wciąż nagrywa niesamowite płyty. Wciąż koncertuje. Jaki gitarzysta próbowałby go naśladować, dopóki on sam nadal gra?". Dodałem, że to nie ma sensu i uciąłem krótko: "Słuchaj, nie jestem odpowiednią osobą do tego projektu" – wyznał Satriani.
Choć wspomniany projekt ostatecznie spalił na panewce, nie był to ostatni raz, kiedy nazwisko Satrianiego pojawiło się w kontekście dziedzictwa tej amerykańskiej grupy. W 2024 dołączył on do supergrupy, którą powołał do życia Sammy Hagar, wokalista Van Halen w latach 1985–1996 oraz 2003–2005. Tym samym Satriani musiał nauczyć się grać partii Van Halena.
W opanowaniu materiału gitarzyście pomogła... internetowa społeczność. – Gitarzyści w każdym wieku poświęcili tak wiele godzin, aby rozpracować, jak dokładnie Ed grał wiele z tych utworów. Po tym, jak sam nauczyłem się danej piosenki, wchodziłem na YouTube'a i spędzałem godzinę lub dwie, oglądając, jak inni ludzie podchodzą do tego gigantycznego wyzwania, jakim jest próba naśladowania gry Eda. Nie da się uchwycić tej samej magii, ale można bardzo mocno zbliżyć się do samego układu palców – podsumował Satriani w wywiadzie na kanale Andy Guitar.