Roger Waters rozpętał nie małą burzę, gdy jesienią ubiegłego roku w podcaście "The Independent Ink" nieoczekiwanie wspomniał o zmarłym zaledwie dwa miesiące wcześniej Ozzym Osbournie. Były muzyk Pink Floyd owszem, wyraził żal z powodu śmierci kolegi po fachu, kolejno przeszedł jednak do jego ostrej krytyki, a ta dotyczyła czy to słynnego reality show rodziny Osbourne'ów, twórczości "Księcia Ciemności" i Black Sabbath, czy to pamiętnego koncertu, na którym nieświadomie odgryzł on głowę żywego nietoperza.
ZOBACZ TAKŻE: Co wydarzyło się 20 stycznia 1982 roku na koncercie Ozzy'ego Osbourne'a?
Jak można się było spodziewać, na Watersa posypały się gromy - tak ze strony fanów i fanek Ozza, jak i rodziny zmarłego muzyka. Co ciekawe, basista dopiero co dostał szansę odwołania swoich słów czy przeproszenia za nie. Były członek Pink Floyd pojawił się w programie "Piers Morgan Uncenzored", w którym to przyznał, że owszem, mógłby przeprosić Sharon Osbourne, jednak nie ma ochoty z nią rozmawiać ze względu na różnicę zdań w kwestii konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Dodał też, że nie przeprasza Jacka Osbourne'a, z którym jednak odbyłby pewną rozmową na temat manier i stwierdził, że jest typem człowieka, który nie żałuje swoich słów.
David Draiman ostro do Rogera Watersa w sprawie Ozzy'ego Osbourne'a
Nie jest tajemnicą, że co do sprawy Izraela i Palestyny z Watersem nie zgadza się także David Draiman. Muzyk Disturbed wielokrotnie na przestrzeni lat krytykował starszego "kolegę" po fachu ze względu na jego słowa w tej sprawie, teraz jednak postanowił on zareagować na wspomniany wyżej wywiad.
Draiman zamieścił na swoim koncie na portalu "X" wpis, w którym stwierdził, że, jego zdaniem, to problemy z alkoholem odpowiadają na obecne zachowanie niegdysiejszej ikony Pink Floyd. Dodał on także, że jest przekonany, że Waters "Chciałby być tak kochany, szanowany i podziwiany jak Ozzy Osbourne".