Gitarzysta Helloween ucina spekulacje o powrocie do kultowej serii. "To byłoby bardzo wtórne"
W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku niemiecka formacja Helloween wypuściła dwa albumy z serii Keeper of the Seven Keys. Te krążki zdefiniowały bez dwóch zdań power metal. Muzycy wrócili do tej sagi w pierwszej dekadzie XXI wieku.. Czy fani Helloween doczekają się w przyszłości kolejnego rozdziału jednej z najważniejszych opowieści w historii metalu?
Kilka miesięcy temu w tym temacie wypowiedział się wokalista Andi Deris. – Trzeba zrozumieć, że "Keeper of the Seven Keys" bardzo mocno zależy od sytuacji politycznej. Gdybym miał pisać piosenkę lub album teraz, na pewno czerpałbym inspirację z obecnej sytuacji politycznej. Dzieje się teraz mnóstwo bzdur. Więc tak, to byłby właściwy moment – wyznał w wywiadzie dla Metal Remains. Gitarzysta Michael Weikath ostudził jednak emocje wśród fanów. Muzyk przyznał, że w tym momencie kariery Helloween wydanie kolejnego rozdziału Keepera... nie byłoby dobrym pomysłem.
To byłoby bardzo wtórne i wyobrażam sobie, że nie przysporzyłoby nam to chluby w części krytycznego środowiska fanów czy gdziekolwiek indziej. Wielu ludzi mówiłoby: "Ach, skończyły im się pomysły". [...] Nie sądzę, by saga "Keeper" była realnym tematem na przyszłość. Wolę wymyślać nowe tytuły płyt. W przeciwnym razie skończysz z "Keeper VI", "Keeper VII" i tak dalej. A to przecież nie zmienia oryginalności każdego utworu, który powstaje na nowy krążek. Wolę wymyślać nowe tytuły. Chyba że zrobimy ankietę i wszyscy jednym głosem krzykną: "Chcemy czwórki!", wtedy to co innego. Ale nie wydaje mi się, by do tego doszło – wyjaśnił gitarzysta Helloween w rozmowie dla brazylijskiego Ibagenscast.
Muzycy Helloween kończą prace nad kolejnym studyjnym albumem. "Nie trzeba będzie na niego długo czekać"
W sierpniu 2025 roku formacja Helloween powróciła z nowym albumem, Giants & Monsters. Na jego następcę długo czekać nie będziemy jednak musieli. Kreatywna machina działa na pełnych obrotach. Niemiecka ekipa nie zamierza się zatrzymywać ku uciesze fanów. – Mamy już gotowe co najmniej 90 proc. materiału na nowy album. [...] To doskonale pokazuje, jak kreatywny i produktywny jest teraz ten zespół – powiedział, nie tak dawno, wokalista Michael Kiske w rozmowie z brazylijskim portalem Rock Mania.
Michael Weikath potwierdził, że zgromadzili w ostatnim czasie sporo premierowego materiału.