Po wydaniu w 2019 roku albumu Sen o 7 szklankach zespół Coma we wrześniu tego samego roku poinformował, że podjął decyzję o zawieszeniu działalności. Grupa zagrała jeszcze trasę koncertową "Game Over", która zakończyła się w grudniu siedem lat temu, po czym rzeczywiście usunęła się w cień.
Aż do jesieni 2023 roku. To wtedy nieoczekiwanie muzycy zamieścili na swoim koncie na Facebooku obietnicę, zgodnie z którą po przekroczeniu 62% frekwencji w przypadających na tamten okres wyborach parlamentarnych zagrają kilka koncertów. Wynik ten pobito o ponad 10 punktów procentowych, w związku z czym Coma potwierdziła, że wróci na scenę. Tym samym już w 2024 roku formacja zagrała m.in. na Rockowizna Festiwal oraz na Pol'and'Rock Festival, a kolejno wyruszyła w swoją "Comeback Tour". Dość szybko stało się jasne, że zespół będzie występował także w 2025 roku, kiedy to zagrano serię wydarzeń pod szyldem "Coma. Re-Start", gra on także i w tym roku. Czas więc na kolejny krok?
Będzie nowa muzyka od zespołu Coma?
Już od momentu pierwszych po zawieszeniu działalności koncertów fani i fanki Comy zastanawiali się, czy sceniczna działalność przełoży się na coś więcej, mając oczywiście na myśli nową muzykę.
O to, czy są szanse na takową zapytał muzyków Dawid Zygmunt z Eski ROCK. Formacja udzieliła dziennikarzowi wywiadu za kulisami tegorocznej odsłony Rockowizny, której jest jedną z głównych gwiazd, już w Gdańsku. Prowadzący rozmowę nawiązał do wygranej przez formację Fryderyka za 'Album Roku Metal' przypominając, że odbierając statuetkę Piotr Rogucki zapewnił, że Coma nagra w takim razie metalowy utwór i zapytał, czy jest to może zapowiedź nowego materiału.
Na to frontman Comy odpowiedział, że zespół ma w planach nagrania! Rogucki dodał, że nie wyklucza, że w gronie utworów, które zostaną zarejestrowane znajdzie się także coś mocniejszego.
Mamy w planach coś nagrywać. Może wśród tych piosenek, które gdzieś tam przyszykujemy, znajdzie się coś mocnego - powiedział Piotr Rogucki.