Steve Morse zdradził, czego nauczył się od Eddiego Van Halena. "To był jeden z najważniejszych momentów w mojej karierze"
Projekt Biff Baby's All-Stars do dziś pozostaje jedną z najbardziej niezwykłych i niedocenionych inicjatyw. Przypomnijmy, że inicjatorem tej supergrupy był Sterling Ball. Na jednej scenie spotykali się tam giganci tacy jak Steve Morse, Steve Lukather czy Eddie Van Halen. grupa stawiała na luźny klimat, spontaniczne składy i niespodzianki dla publiczności.
Ostatnio, w jednym z wywiadów, były muzyk Deep Purple wrócił wspomnieniami do Biff Baby's All-Stars.
To był jeden z najważniejszych momentów w mojej karierze – móc dzielić scenę z tak utalentowanymi ludźmi i patrzeć, jakie wybory artystyczne oni podejmują. Jedną z najlepszych rzeczy, jaką się nauczyłem od Van Halena, było to jak grać pod śpiew wokalisty. Eddie i Steve potrafili znaleźć w utworze przestrzeń – zamiast walić proste powerchordy, wprowadzali świetne synkopy i rytm, który ożywiał numer – wyznał Morse w rozmowie z Guitar World.
Choć Eddie Van Halen kojarzony był głównie z rewolucjonizowaniem solówek i techniki tappingu, Steve Morse zwrócił uwagę na to, że w trakcie tych koncertów potrafił wyjść ze swojej strefy komfortu.
– Chodziło o to, że Eddie miał w sobie dość odwagi. Wyszedł poza tę strefę i powiedział: "Oto ci goście grający szeroki wachlarz różnych kawałków". A następnie usiadł z nami. Uważałem to za coś naprawdę fajnego – podkreślił Morse.
Przypomnijmy, że dołączył do formacji Deep Purple w 1994, kiedy to zastąpił w składzie Ritchiego Blackmore'a. Wziął udział w nagraniu ośmiu studyjnych albumów. W lipcu 2022 Morse ogłosił jednak, że odchodzi z Deep Purple z powodów prywatnych. Jego następcą został Simon McBride.