Co przez tyle lat utrzymywało Black Sabbath przy życiu? Tony Iommi nie ma wątpliwości

Black Sabbath to zespół bezsprzecznie ikoniczny dla historii szeroko pojmowanych ciężkich brzmień. Formacja, dziś już nieistniejąca, miała te dobre, jak i nieco gorsze momenty, udawało się jej jednak utrzymywać na rynku przez dekady. Jak to w ogóle było możliwe? Opowiedział o tym w nowym wywiadzie Tony Iommi.

Członkowie zespołu Black Sabbath na sesji zdjęciowej. O historii ikon metalu przeczytasz na EskaRock.
Autor: mat. prasowe/ Materiały prasowe

Black Sabbath to dziś zespół uznawany bezsprzecznie za kluczowy dla szeroko pojmowanej historii ciężkich brzmień. Formacja powstała w 1968 roku, początkowo działająca pod nazwą Earth, zadebiutowała rok później albumem, zatytułowanym po prostu Black Sabbath. Już on zwrócił uwagę tak słuchaczy i słuchaczek, jak i krytyków, którzy szybko zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z zupełnie nową jakością ciężkich brzmień.

Za sprawą wydanego jeszcze w tym samym roku krążka Paranoid grupa ugruntowała swój status "pionierów heavy metalu", który podkreślała za sprawą kolejnych wydawnictw. Nie oznacza to oczywiście, że dzieje Black Sabbath to sielanka - można by powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Liczne zmiany w składzie, konflikty, używki - a mimo to formacji udało się przetrwać lata i utrzymać status ikony. Jak to możliwe?

Black Sabbath - 5 ciekawostek o albumie “Sabbath Bloody Sabbath”

Tony Iommi o tym co sprawiło, że dziedzictwo Black Sabbath przetrwało dekady

Zapytany o to w wywiadzie dla "Full Metal Jackie" zapytany został Tony Iommi. Gitarzysta i założyciel Black Sabbath podkreślił, że w zespole od zawsze kluczowa była pasja do muzyki, do jej grania i oczywiście tworzenia. Jak zaznacza, każdy z muzyków robił to nie dla pieniędzy, a z czystej miłości do ciężkich brzmień i wiary w to, że należy robić swoje. Iommi jest zdania, że to właśnie dzięki temu Black Sabbath było w stanie pozostać przy życiu przez dekady, zyskując kolejne pokolenia fanów i stając się inspiracją dla następnych pokoleń muzyków.

Wszystko, w co wierzyliśmy i co robiliśmy, wynikało z naturalnej potrzeby. Uwielbialiśmy to robić. Kiedy zaczęliśmy grać więcej i tworzyć muzykę w takim stylu, jaki prezentowaliśmy – czy też prezentujemy do dziś – było to coś innego. Robiliśmy to, bo kochaliśmy tę muzykę. Nie dla pieniędzy czy czegokolwiek w tym stylu. Robiliśmy to z miłości i dla samej przyjemności. Minęło sporo czasu, zanim przebiliśmy się do szerszej świadomości, bo nie było wtedy MTV, Internetu ani niczego podobnego. Trzeba było więc osobiście jeździć i grać koncerty w różnych miejscach. Wszystko opierało się na poczcie pantoflowej, więc proces ten trwał długo. Ale wierzyliśmy w naszą muzykę – i to właśnie ta wiara pozwoliła nam przetrwać przez te wszystkie lata. Ludzie to doceniali, często podchodzą do nas i mówią: „Wiecie, gdyby nie wy, nie byłoby nas tutaj”. To wspaniałe uczucie, naprawdę - mówi Tony Iommi.

Tony Iommi wyda pierwszy od 20 lat solowy album

Przypominamy, że wielkimi krokami nadchodzi premiera pierwszej od aż 20 lat studyjnej płyty artysty. Wydawnictwo zostało zatytułowane From the Dark i ukaże się 23 października. Więcej na jego temat przeczytasz w poniższym artykule:

Tony Iommi wskazał najważniejsze riffy Black Sabbath. To one ukształtowały heavy metal: