Zazwyczaj wielkie gwiazdy ze świata muzyki i filmu przyjeżdżają do Polski przy okazji dużych festiwali czy wielkich tras koncertowych. Skupiają się tym samym na występach scenicznych lub premierach kinowych, co stanowi główny cel ich wizyt w naszym kraju.
Zdarzają się jednak wyjątki od tej reguły i znane twarze pojawiają się nad Wisłą w zupełnie innych celach. Jesse Eisenberg niedawno kręcił u nas film i brał udział w kontrowersyjnej kampanii promującej Polskę. Co ciekawe, coraz częściej sławy decydują się u nas prezentować swoje pozamuzyczne i pozafilmowe przedsięwzięcia. Dobrym przykładem jest Tilda Swinton, zdobywczyni Oscara, która w Warszawie wystawia swoje prace. Ekspozycja „Ongoing” mieści się w dawnym budynku drukarni Polskiej Agencji Prasowej przy ulicy Mińskiej 65 i będzie dostępna do 17 stycznia 2027 roku. Jak się okazuje, nie ona jedna postawiła na Polskę w ten sposób.
Darmowy występ Björk w Polsce wywołał skrajne emocje
W połowie wakacji pojawiła się informacja, że Björk, światowej sławy wokalistka, przygotowuje u nas własną instalację artystyczną. Ekspozycja zatytułowana „Echolalia” została zaprezentowana na Wędrującym Festiwalu, który trwał w Bielsku-Białej od 2 do 4 października. Warto dodać, że bezpłatną wystawę można podziwiać po zdobyciu wejściówek aż do 25 października.
Finał całego festiwalu okazał się wielkim wydarzeniem. Na zakończenie imprezy w Bielsku-Białej pojawiła się sama Björk, co z pewnością ucieszyło zgromadzoną publiczność. Artystka zagrała darmowy set DJ-ski w sercu miasta, a wejściówki na ten niespodziewany występ zniknęły w błyskawicznym tempie. Islandzka piosenkarka zaprezentowała się za konsoletą w oryginalnym stroju nawiązującym do wyglądu modliszki, co zostało uchwycone na nagraniu organizatorów:
Nie obyło się jednak bez problemów i rozgoryczenia części fanów. Informacja o występie Björk w Bielsku-Białej trafiła do wiadomości publicznej dosłownie dwie godziny przed rozpoczęciem show. W efekcie fani z innych regionów Polski po prostu nie mieli możliwości fizycznie dotrzeć na miejsce na czas. Wiele osób zaryzykowało i ruszyło w drogę, niestety docierając na miejsce już po zakończeniu całego koncertu.