Gdy myślimy o najważniejszych polskich zespołach rockowych, wiele osób bez wahania wskazuje właśnie Dżem. Zespół narodził się w Tychach w 1973 roku, a jego fundamenty stworzyli bracia Adam i Beno Otrębowie wspólnie z Pawłem Bergerem. Przełomowym okresem dla muzyków był rok 1980, gdy przestali grać amatorsko i zaczęli regularnie koncertować oraz rejestrować swoje utwory w studiu. Prawdziwym hitem okazał się ich fonograficzny debiut – kultowa płyta „Cegła” wydana w 1985 roku. Nawet ogromny cios, jakim była śmierć legendarnego wokalisty Ryszarda Riedla w 1994 roku, nie zatrzymał działalności grupy. Dziś Dżem nadal tworzy i występuje, a przed mikrofonem stoi syn dawnego frontmana, Sebastian Riedel. Razem z nim w składzie zespół niedawno zaprezentował krążek „Sobie potrzebni”, przerywając tym samym szesnastoletnie milczenie wydawnicze.
Co się dzieje z Beno Otrębą?
Beno Otręba to postać absolutnie fundamentalna dla brzmienia Dżemu, obecna w zespole od samego początku. Jednakże uważni słuchacze zauważyli, że basista od dobrych paru miesięcy nie uczestniczy w występach na żywo. Taka sytuacja naturalnie wywołała spore zaniepokojenie wśród miłośników grupy. W internecie, na zrzeszających fanów forach i w komentarzach pod profilami społecznościowymi zespołu, zaroiło się od pytań o losy muzyka, a wiele osób zaczęło zastanawiać się nad jego kondycją zdrowotną.
Aby uciąć domysły, w poniedziałek 22 czerwca przedstawiciele grupy opublikowali wyczekiwane stanowisko. Na samym wstępie komunikatu jasno stwierdzono, że obecna sytuacja jest niepewna i trudno przewidzieć moment powrotu Otręby na scenę. Koledzy z zespołu podkreślają, że cierpliwie czekają na powrót basisty, ale jednocześnie nie zamierzają zawieszać działalności i wypełniają wszystkie zobowiązania koncertowe. Tymczasowo lukę w składzie łata Janusz Frychel, basista znany dotąd głównie z występów w zespole Gang Olsena. Zastępstwo nie jest jednak przypadkowe, ponieważ muzyk ten już od 2008 roku okazjonalnie wspomagał Dżem w razie niedyspozycji stałego basisty.
Oficjalne pismo nie zdradza niestety konkretnych przyczyn zniknięcia jednego z ojców założycieli formacji. W reakcji na ten komunikat, wielbiciele zespołu wykazali się ogromnym taktem, okazując zrozumienie i zasypując muzyka szczerymi życzeniami powrotu do zdrowia.