Trasa Anthrax z trzema wokalistami? John Bush jest na "tak"!
John Bush to były wokalista amerykańskiej formacji Anthrax. Był w składzie grupy w latach 1992–2005 oraz 2009–2010. Jego głos możemy usłyszeć na czterech studyjnych albumach: Sound of White Noise (1993), Stomp 442 (1995), Volume 8: The Threat Is Real (1998) i We've Come for You All (2003). Bush ma za sobą serię wyjątkowych koncertów, podczas których przypomniał fanom repertuar ze wspomnianych krążków.
Wokalista przyznał, że powrót do tego materiału był bardzo udany. – Myślę, że dla wielu fanów było to ważne, bo pewnie czuli, że mogą już nigdy nie usłyszeć tych utworów na żywo. W tłumie było więc mnóstwo emocji podczas tych numerów. To było naprawdę fajne. Całość oceniam na wielki plus i cieszę się, że w końcu to zrobiłem – powiedział Bush dla The Metal Voice.
Były wokalista Anthrax został także zapytany przez Jimmy'ego Kaya, czy chciałby połączyć siły z dawnymi kolegami na koncertach. Dziennikarz jako przykład podał niemiecką formację Helloween, która ma w swoim składzie, od dekady, trzech wokalistów.
– Uważam, że to, co zrobiło Helloween, było naprawdę świetne. To bardzo kreatywne i myślę, że sam chciałbym zrobić coś takiego. Szczerze mówiąc, osobą, którą prawdopodobnie trzeba by do tego przekonać, byłby Joey [Belladonna, obecny wokalista grupy - przyp. red.]. I rozumiem każdy jego punkt widzenia, bez względu na to, czy chciałby to zrobić, czy też nie. To zależy od niego. No i oczywiście od zespołu. Ale uważam, że każdy musiałby czuć, że wchodzi w to na sto procent. A jeśli tak by nie było, to za żadne skarby nie powinno się tego robić – wyjaśnił Bush.
Przypomnijmy, że w formacji, oprócz Belladonny i Busha, śpiewał także Neil Turbin (w latach 1982-1984), który wystąpił tylko na debiutanckim albumie Fistful of Metal z 1984.
John Bush był kiedyś blisko dołączenia do... Metalliki. "Mógłbym zniszczyć metal"
Nie każdy o tym pamięta, że John Bush mógł w przeszłości dołączyć do Metalliki. Na początku działalności grupy, jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu Kill ’Em All, otrzymał taką propozycję. Złożył mu ją ówczesny menedżer zespołu, Jon Zazula. Z tej oferty Bush ostatecznie nie skorzystał. Wokalista przyznał jednak, że nie żałuje swojej decyzji.
– Zaszczytem było zostać poproszonym o śpiewanie w Metallice. Ale to po prostu nie było moje przeznaczenie. Mogłem zrujnować metal. Byłbym pod zbyt dużą presją. Nigdy nie wyobrażałbym sobie, żeby ktokolwiek inny śpiewał te piosenki poza Jamesem Hetfieldem. To byłaby wielka strata dla heavy metalu – powiedział w rozmowie dla kanału Get On The Bus.