Spis treści
Założycielka formacji Closterkeller pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci polskie branży muzycznej. Anja Orthodox, która przyszła na świat Wigilię, w przeszłości utrzymywała bliskie relacje z Tomaszem Beksińskim, a jej ślubna kreacja z czarnymi akcentami wywołała ogromne poruszenie. Dziś legenda gotyckiego rocka deklaruje aseksualność i w pełni poświęca się działalności artystycznej.
Polecany artykuł:
Anja Orthodox od ponad 30 lat na scenie. Liderka Closterkeller to legenda rocka
Wokalistka urodzona w 1964 roku stawiała swoje pierwsze muzyczne kroki jeszcze przed transformacją ustrojową. Chociaż słuchacze kojarzą ją głównie z zespołem Closterkeller, artystka chętnie brała udział w projektach innych znanych kapel. Współpracowała przy rozmaitych utworach z formacjami Ira, Wilki czy Virgin.
Obecnie na scenie towarzyszą jej m.in. członkowie rodziny, w tym własny syn. Prywatnie wokalistka ma za sobą dwa zakończone małżeństwa, po których zdecydowała się odciąć od romantycznych relacji. Szczegółami na temat swojej uczuciowości podzieliła się w niedawnym wywiadzie w podcaście „Bez playbacku”.
Wokalistka unika bycia celebrytką. Nie chce kreować się na gwiazdę
Podczas wywiadu liderka Closterkeller poruszyła wiele kwestii muzycznych, jednak nie stroniła też od bardziej osobistych wyznań. Artystka stwierdziła stanowczo, że nie czuje rozczarowania brakiem swojej postaci w głośnej produkcji „Ostatnia rodzina” o losach Beksińskich. Przypomniała jednak, że łączyła ją bliska przyjaźń ze zmarłym w Wigilię 1999 roku Tomaszem Beksińskim.
Jak wprost zadeklarowała Anja Orthodox, prawdziwe spełnienie daje jej tworzenie ponadczasowych utworów, co zdecydowanie odróżnia ją od celebrytów skupionych wyłącznie na sławie. Piosenkarka podkreśla, że upływający czas oraz konieczność dbania o wizerunek w ogóle nie stanowią dla niej źródła presji.
"Ja nie mam jazdy, żeby ciągle uchodzić za najpiękniejszą i najmłodszą, bo ja mam inne atuty, walory, które są ważniejsze od bycia piękną i młodą. Otóż ja tworzę sztukę, która zostanie na zawsze, sztukę, która jest ponadczasowa. Ja się w tym spełniam i w związku z tym nie muszę budować fasady ze swojego wyglądu i prezentacji. Poza tym, moim głównym celem nie jest bycie jak największą gwiazdą" - wyjaśniła.
Liderka Closterkeller o zmianie orientacji. Anja Orthodox przyznaje się do aseksualności
61-letnia piosenkarka bardzo bezpośrednio podeszła również do tematu swoich związków. Regularnie powracające pytania o sferę prywatną nie są dla niej męczące. Posiadająca na swoim koncie dwa rozwody Anja Orthodox z pełną szczerością przyznała na antenie, że już dawno odcięła się od dotychczasowych preferencji.
"Wyszalałam się. Już mi się to generalnie znudziło na szczęście. Na pewno metryka ma też w tym swój udział, ale ja od paru ładnych lat w ogóle zaniechałam... przeszłam na drugą stronę mocy. Jak znajomi czasami ze mną rozmawiają: 'a ty, Anka, jak tam w życiu prywatnym, coś z facetami?'. Ja mówię: 'nie, nie, ja parę lat temu zmieniłam orientację'" - opowiedziała.
Piosenkarka natychmiast doprecyzowała, że w jej przypadku chodzi o aseksualność. Zamiast angażować się w relacje romantyczne, Anja Orthodox woli poświęcać czas swoim synom oraz synowej, z którą znakomicie się dogaduje. Obok muzyki pochłania ją także chociażby moda, a szeroko pojęta sztuka stanowi dla niej priorytet.
"Bardzo fajne jest życie bez tego [związków - przyp. red.]. Tak czuję i się tego trzymam. Na pewno nie płaczę, że czegoś w życiu nie przeżyłam, bo przeżyłam. Teraz się mogę skoncentrować na innych rzeczach, z tworzeniem sztuki na pierwszym miejscu" - skwitowała ikona gotyku.
Polecany artykuł: