Wygląda jak włoskie miasteczko. Prawie dwa lata po powodzi nadal widać skalę zniszczeń

2026-07-09 12:27

We wrześniu 2024 roku niszczycielski żywioł brutalnie uderzył w serce dolnośląskiej "małej Wenecji". Katastrofalna powódź pozostawiła za sobą ogromne zniszczenia, z którymi miasto zmaga się do dzisiaj. Choć na odbudowę Kłodzka przeznaczono już setki milionów złotych, widok wielu jego zakątków nadal mocno porusza.

Słynne "włoskie miasteczko" nadal odczuwa bolesne skutki powodzi z września 2024 roku. W lipcu 2026 roku reporterzy serwisu "Architektura-murator" odwiedzili jedno z najbardziej zniszczonych miast, by ocenić postępy prac naprawczych. Żywioł niemal dwa lata temu zniszczył infrastrukturę drogową, mosty, domy oraz centrum z historycznym kościołem franciszkanów. Kłodzko zachwyca wprawdzie wyjątkową architekturą i śladami trzech narodów, lecz proces leczenia powodziowych ran na Dolnym Śląsku wciąż nie dobiegł końca.

Kłodzko niemal dwa lata po powodzi

Miasto stale przyciąga zwiedzających, jednak w wielu zakątkach następstwa tragedii rzucają się w oczy. Pewne fragmenty Kłodzka wyglądają wręcz tak, jakby wielka woda zeszła zaledwie kilka tygodni temu. Puste lokale po zamkniętych sklepach i punktach gastronomicznych straszyły spacerowiczów nawet rok po uderzeniu żywiołu. W maju 2025 roku portal Radia ESKA nagłaśniał wyjątkowo trudne dylematy kłodzkich przedsiębiorców.

- Po powodzi, która we wrześniu ubiegłego roku zniszczyła część Kotliny Kłodzkiej wielu właścicieli nie zdecydowało się na ponowne otwarcie

przekazywali dziennikarze Radia Eska wiosną 2025 roku.

Dolnośląski Urząd Wojewódzki raportuje o dotacjach. Gigantyczne pieniądze na naprawy

Mimo rzucających się w oczy śladów kataklizmu, proces naprawczy w Kłodzku trwa w najlepsze. Dolnośląski Urząd Wojewódzki zwraca uwagę na absolutnie bezprecedensową skalę pomocy finansowej. Przekazywane fundusze pozwalają na sukcesywne odtwarzanie całej infrastruktury zrujnowanej przez niszczycielski żywioł.

- Tylko w przypadku Kłodzka to już ponad 140 mln zł rządowego wsparcia przekazanego na odbudowę miasta. Trwają kolejne inwestycje, które przywracają mieszkańcom infrastrukturę zniszczoną przez żywioł

- podaje DUW. Pomoc finansowa materializuje się w nowych projektach, między innymi w budowie boiska, odnowie kortów i odbudowie hali OSiR. Wzrost wydatków majątkowych miasta ze 36,8 mln zł w 2023 r. do 116,5 mln zł w 2026 r. pokazuje ogrom zaangażowanych środków.

Kolejne inwestycje po powodzi 

Michał Piszko potwierdza, że pieniądze z Ministerstwa Sportu i Turystyki napędzają kolejne ważne zadania. Burmistrz miasta wyjawił, że w najbliższych planach są „trzy ważne inwestycje o łącznej wartości 18 mln zł”, obejmujące stworzenie boiska i dogłębną rekonstrukcję kortów do tenisa.

Włodarz Kłodzka przypomina, że „łącznie do Kłodzka trafiło już ponad 120 mln zł wsparcia na usuwanie skutków powodzi i realizację niezbędnych inwestycji”.

Niedawno, bo 1 lipca, ratusz pochwalił się sfinalizowaniem dokumentów na remont ulic Grottgera i Daszyńskiego. Projekt obejmie wylanie zupełnie nowej nawierzchni, a także montaż ławek dla przechodniów, sadzenie roślinności i instalację pokazowego zegara miejskiego.

Twierdza Kłodzko i Nysa Kłodzka

Wyjątkowy, wręcz śródziemnomorski nastrój od dekad przyciąga w te rejony tłumy turystów. Miejski pejzaż dominuje potężna Twierdza Kłodzko, stanowiąca prawdziwą militarną dumę regionu. Spojrzenie z jej murów na czerwone dachówki oraz okoliczne górskie szczyty budzi u turystów skojarzenia z włoską Toskanią. Prawdziwy czar roztacza jednak przecinająca historyczne serce Nysa Kłodzka, dzięki której aglomeracja z powodzeniem funkcjonuje jako "mała Wenecja". Wiekowne kamienice wyglądają jakby wyrastały wprost z nurtu, a popularne spływy gondolą wzdłuż kanału Młynówka tuż pod gotycką bryłą Mostu św. Jana są jedną z atrakcji.

Kłodzko i Lądek-Zdrój na zdjęciach. Skutki żywiołu po tragicznej powodzi

Źródło: Wygląda jak włoskie miasteczko. Prawie dwa lata po powodzi nadal widać skalę zniszczeń