Niebezpieczny hotel na środku oceanu! W dole czają się rekiny

Wyobraź sobie noc w surowym wnętrzu zardzewiałej, starej latarni morskiej, położonej na środku oceanu, wypełnionego rekinami. Wieża Frying Pan, dawniej służąca Straży Przybrzeżnej na Atlantyku, została przekształcona w wyjątkowy pensjonat. Goście muszą tam spędzić co najmniej trzy doby, a wcześniejszy powrót nie wchodzi w grę.

Najniebezpieczniejszy hotel świata. Zardzewiała wieża na środku oceanu pełnego rekinów
Autor: Host Unusual/ Materiały prasowe
  • Na Oceanie Atlantyckim, zaledwie 50 km od wybrzeża Karoliny Północnej, powstał unikalny pensjonat w dawnej latarni morskiej, wokół której krążą rekiny.
  • Turyści gotowi zapłacić wysoką cenę mogą spędzić trzy noce na wysokości 24 metrów, gdzie czekają na nich ekstremalne warunki pogodowe i oryginalne atrakcje.
  • Dowiedz się, dlaczego obiekt ten uchodzi za najniebezpieczniejszy hotel świata i co oferuje śmiałkom poszukującym adrenaliny.

Frying Pan Tower to wzniesiona w 1964 roku baza Straży Przybrzeżnej. Budowla znajduje się około 50 km od brzegów Karoliny Północnej, w obszarze nazywanym Cmentarzem Atlantyku. Obecnie obiekt służy turystom poszukującym mocnych wrażeń. Można spędzić tam kilka dób, mając w zasięgu wzroku jedynie ocean, w którym roi się od żarłaczy białych i rekinów tygrysich. Taka przyjemność sporo kosztuje, dlatego wiele osób zastanawia się, czy to najbardziej ryzykowny obiekt noclegowy na Ziemi.

Pobyt w latarni nad wodą pełną rekinów

Jak podaje serwis „The Sun”, w sieci pojawiło się nagranie, na którym kapitan Austin Aycock wysadza szóstkę turystów przy wieży. Koszt pobytu wynosi w przeliczeniu około 750 złotych za noc od osoby, a wymagany czas wizyty to minimum trzy dni. Po dostarczeniu grupy do odosobnionej placówki, znajdującej się 24 metry nad pełnym rekinów oceanem, marynarz z uśmiechem żegna gości słowami: „Do zobaczenia za kilka dni!”.

Golf karmą dla ryb jako atrakcja dla turystów

Według informacji przekazanych przez brytyjski portal, turyści po przybyciu pod wieżę trafiają na górę dzięki windzie. Odległość 24 metrów pokonują w zaledwie kilkadziesiąt sekund. Kiedy już znajdą się na pokładzie głównym, mogą opuścić to miejsce wyłącznie za pomocą śmigłowca lub łodzi motorowej. Konstrukcja dawnej latarni narażona jest na potężne podmuchy wiatru. Leży w tak zwanej alei huraganów, gdzie prędkość wiatru nierzadko sięga nawet 160 kilometrów na godzinę. Jak twierdzi dowódca łodzi, najdłuższy dotychczasowy pobyt na platformie trwał 14 dni. Miejsce oferuje osiem sypialni dla 12 osób, dobrze wyposażoną kuchnię, łazienki z ciepłą wodą, a także połączenie z siecią. Czas umilają nietypowe rozrywki, takie jak łowienie ryb, rzutki i uderzanie kijem golfowym w kulki ze specjalnej karmy.

„Głębia oceanu. Podróże do podwodnego świata” Susan Casey
Źródło: Niebezpieczny hotel na środku oceanu! W dole czają się rekiny