Zwykły spacer, nietypowa sytuacja. W sierści psów znalazłam latające kleszcze

2026-06-30 12:11

Dotychczas letnie wycieczki do lasu kojarzyły się głównie z ryzykiem złapania tradycyjnego kleszcza. Zaskakująca relacja ze spaceru pod Bydgoszczą uświadamia, że zagrożenie ewoluuje. Okazuje się, że w psiej sierści można przynieść do domu zupełnie nowych, uporczywych intruzów.

Latające kleszcze atakują. Po spacerze w lesie przeżyłam niemiłe zaskoczenie!
Autor: Christian Fischer/ CC0 3.0

Latające kleszcze pod Bydgoszczą. Psy zaczęły się dziwnie zachowywać

Leśne wędrówki to doskonały sposób na ucieczkę przed upałami, dający możliwość regeneracji w cieniu drzew. Podbydgoskie lasy, obrane za cel niedawnego spaceru z dwoma czworonogami, wydawały się idealnym miejscem na relaks. Nic nie wskazywało na to, że ten standardowy wyjazd zamieni się w nierówną walkę z nieoczekiwanymi intruzami, przyniesionymi bezpośrednio do mieszkania.

Sama przechadzka przebiegała bez zakłóceń, zwierzęta eksplorowały teren, swobodnie biegając po ścieżkach. Zaniepokojenie wzbudziło dopiero ich zachowanie po powrocie. Zamiast spokojnie odpoczywać po wysiłku, psy były bardzo pobudzone i wyraźnie zdezorientowane. Nieustannie próbowały się drapać i nerwowo otrzepywały się, szukając ulgi.

Szczegółowe oględziny zwierząt przyniosły szokujące rezultaty. Właśnie w tym momencie zidentyfikowano przyczynę problemu, występującą w niespotykanej dotąd ilości. W futrze każdego z psów znaleziono liczne osobniki strzyżaka sarniego, owada funkcjonującego w świadomości społecznej jako latający kleszcz.

Strzyżak sarni coraz częstszym gościem. Co warto wiedzieć o latających kleszczach?

Wcześniej występowanie tych owadów w odwiedzanych kompleksach leśnych należało do rzadkości. Mimo teoretycznej wiedzy o ich obecności w krajowych ekosystemach, nigdy przedtem nie zaobserwowano tak masowego ataku w trakcie pojedynczego wyjścia.

Osoby preferujące aktywność na łonie natury muszą przygotować się na nowe utrudnienia. O ile tradycyjne kleszcze budzą powszechny strach z powodu przenoszonych patogenów, o tyle temat strzyżaków zyskuje na popularności ze względu na ich agresywną naturę. Różnią się one od pajęczaków biologia, jednak są równie kłopotliwe. Po zlokalizowaniu ofiary natychmiast pozbywają się skrzydeł, a następnie błyskawicznie wędrują i wczepiają się we włosy bądź sierść. Ich ukłucia mogą wywoływać dyskomfort bólowy, a w niektórych przypadkach prowadzą do przewlekłych i mocno swędzących reakcji alergicznych.

Zdarzenie to wymusza zmianę nawyków profilaktycznych po powrocie z łona natury. Obowiązkowy przegląd ciała musi teraz obejmować poszukiwania nie tylko pajęczaków, ale i owadów latających. Eksperci zalecają również wnikliwą kontrolę odzieży oraz owłosionej skóry głowy.

Kozi raj pod Bydgoszczą. To miejsce podbija serca całych rodzin
Źródło: Zwykły spacer, nietypowa sytuacja. W sierści psów znalazłam latające kleszcze