W "Rycerzu Siedmiu Królestw" mogliśmy zobaczyć tę postać z "Gry o tron". Twórca wyjaśnił, dlaczego z tego zrezygnował

2026-01-28 13:49

Czy Aemon Targaryen pojawi się w "Rycerzu Siedmiu Królestw"? To pytanie fani zadawali sobie od chwili, gdy HBO ogłosiło premierę serialu. Nowelki George'a R. R. Martina oferują odpowiedni grunt, by wprowadzić tę postać do serialu, jednak showrunner, Ira Parker, wyjaśnił nam, dlaczego nasze nadzieje okazały się płonne.

Rycerz Siedmiu Królestw - Aemon Targaryen nie pojawi się w serialu. Ira Parker wyjaśnił nam, dlaczego.

i

Autor: HBO/ Materiały prasowe

Choć akcja "Rycerza Siedmiu Królestw" rozgrywa się na ok. sto lat przed wydarzeniami z "Gry o tron", jest kilka postaci z serialu matki, które chodziły już po świecie, gdy Dunk planował stanąć w szranki podczas turnieju w Ashford. Jedną z nich jest Aemon Targaryen, którego przed laty poznaliśmy jako starego, niewidomego maestera z Nocnej Straży. Miłośnicy twórczości George'a R. R. Martina żywili nadzieję, że twórca "Rycerza..." zdecyduje się pokazać nam 11-letniego księcia, choćby w ramach małego cameo dla uciechy gawiedzi. Niestety - nic z tego. A powód jest bardzo prozaiczny.

(Uwaga, tekst zawiera delikatne spoilery, czytacie więc na własną odpowiedzialność).

"Najgorsze" castingi, które pokochali widzowie

Postacie z "Gry o tron" w "Rycerzu Siedmiu Królestw"

Jeszcze przed premierą "Rycerza Siedmiu Królestw" pisałam wam, że w nadchodzących sezonach możemy zobaczyć dwie, a nawet trzy postacie znane nam z "Gry o tron". W trzecim opowiadaniu o Dunku i Jaju pojawiają się bowiem Brynden Rivers; zwany Bloodravenem, który wiele lat później został Trójoką Wroną i szkolił za Murem Brandona Starka; oraz młodziutki Walder Frey, organizator najsłynniejszego wesela w dziejach Westeros. I o ile te nazwiska wciąż są na stole, kandydat numer trzy, maester Aemon z Nocnej Straży, na zawsze pozostanie w sferze naszych marzeń.

"Rycerz Siedmiu Królestw" - Aemon Targaryen nie pojawi się w serialu

Aemon Targaryen był trzecim synem księcia Maekara, którego poznaliśmy w drugim odcinku "Rycerza Siedmiu Królestw". W trakcie akcji pierwszego sezonu 11-letni Aemon przebywa w Cytadeli, gdzie szkoli się na maestera. Jego obecność na turnieju w Ashford była zatem wykluczona - co innego w przypadku sezonu drugiego, który właśnie się kręci.

W drugiej nowelce przeskakujemy w czasie o około półtora roku. Dunk i Jajo mają już za sobą wycieczki do Dorne i Starego Miasta, gdzie odwiedzili Aemona (to od niego dowiadują się, ile wzrostu właściwie ma Duncan). A, że w pierwszym sezonie Ira Parker, twórca serialu, nie szczędził nam scen retrospekcji, liczyliśmy, że w istocie pokaże spotkanie chłopaków z księciem Aemonem. Niestety kwestie budżetowe pogrzebały te marzenia.

Scenariusz drugiego sezonu zakładał wzmiankę o Aemonie, ale porzuciliśmy ten pomysł. Naprawdę chciałem [by pojawił się w serialu], ale musicie wiedzieć, że wiele decyzji, które podejmujemy, determinowanych jest kwestiami nie tyle kreatywnymi, co budżetowymi - wyjaśnił Ira podczas naszej rozmowy.  

"Rycerz Siedmiu Królestw" to "biedny" serial w porównaniu z "Grą o tron" i "Rodem smoka"

Ira Parker nie kryje, że drugi sezon "Rycerza Siedmiu Królestw" stanowi dla niego znacznie większe wyzwanie niż jego poprzednik. Budżet pozostał bowiem taki sam, a koszty są większe - muszą kręcić w nowych lokacjach, by zachować klimat nowelki, a te wiążą się z większymi wymaganiami finansowymi. Do tego dochodzi też inflacja. HBO na wejściu zapowiedziało twórcy, że musi zmieścić się w niewielkim budżecie. Niewielkim, bo wynoszącym ok. 6 mln dolarów za odcinek, co stanowi raptem 30% budżetu "Rodu smoka". I okej, drugi z prequeli wymaga olbrzymich nakładów na CGI i postprodukcję (w końcu smoki nie wygenerują się same), ale różnica i tak jest kolosalna. "Rycerz..." dostał tyle pieniędzy, co "Gra o tron" w swych pierwszych sezonach... półtorej dekady temu, gdy ceny i koszty produkcji były nieporównywalnie niższe. Ira Parker jest jednak typem człowieka, dla którego szklanka zawsze jest w połowie pełna.

Lubię to, że opowiadamy małe, zamknięte historie. A łatwo jest przedobrzyć, gdy zaczynasz za bardzo rozszerzać tę fabułę. Więc trzymamy się nowelek i tyle - skwitował.

Źródło: W "Rycerzu Siedmiu Królestw" mogliśmy zobaczyć tę postać z "Gry o tron". Twórca wyjaśnił, dlaczego z tego zrezygnował