To najlepiej oceniany serial tego roku. Twórcy postawili na bardzo odważny ruch

"Anne Rice's The Vampire Lestat", lub po prostu "Wampir Lestat", to kolejna odsłona serialowego "Wywiadu z wampirem". Tak, zmienili tytuł i zaraz to obgadamy, słowem wstępu warto jednak podkreślić, że jest to - dotychczas - najlepszy serial 2026 roku. A przy okazji najlepiej oceniany, co niekoniecznie musi być tożsame.

Anne Rice's The Vampire Lestat najlepiej ocenianym serialem 2026 roku
Autor: AMC/ Materiały prasowe

Z twórczością Anne Rice łączy mnie skomplikowana relacja, niemniej "Wywiad z wampirem"; zarówno książka jak i adaptacja z lat '90 z Bradem Pittem, Kirsten Dunst i Tomem Cruise'em w rolach głównych; to moja miłość absolutna. Do serialu, który debiutował w 2022 roku, podchodziłam więc "jak do jeża". Tymczasem okazało się, że nowy "Wywiad..." to ten najlepszy "Wywiad...", a twórcy w trzecim sezonie zamiast spocząć na laurach... zupełnie zmienili ton, klimat i w sumie poniekąd nawet gatunek.

Najlepsze historie miłosne to te z tragicznym zakończeniem? Rozmawiamy z obsadą "Trio" | Wywiad ESKA

Narracyjna brawura i absolutne mistrzostwo

"Wywiad z wampirem" adaptował powieść o tym samym tytule i traktował o losach Louisa de Pointe du Laca (w tej roli znany z "Gry o tron" Jacob Anderson), który w latach '20 zmieniony został w wampira przez niezrównoważonego psychicznie i emocjonalnie Lestata de Lioncourta (Sam Reid). Później na swojej drodze spotkał Claudię (Bailey Bass) i Armanda (Assad Zaman), a także dziennikarza Daniela Molloya (Eric Bogosian), któremu postanowił opowiedzieć dzieje swojego życia.

Fabułę śledzimy zatem z jego perspektywy, aczkolwiek na pewnym etapie zaczynają pojawiać się zgrzyty. "W 2. sezonie otrzymaliśmy też wersje Armanda i Klaudii, więc już widzieliśmy, jak każda z nich się różni" - mówi mi w wywiadzie Jacob Anderson. "Wywiad z wampirem" był bowiem mistrzowskim ograniem motywu niewiarygodnego narratora - wszystko, co mówił nam Louis, musieliśmy przepuścić przez filtr i traktować z odpowiednią dozą dystansu. Gdy bowiem do głosu doszli Claudia i Armand, a Daniel zaczął zadawać niewygodne pytania, okazało się, że powiedzenie "wszystko, co słyszysz, jest punktem widzenia, nie prawdą" nabrało tu rzadko dotąd spotykanego ciężaru. A emitowany obecnie na antenie AMC "Wampir Lestat" (ang. "Anne Rice's The Vampire Lestat") wywraca to wszystko do góry nogami.

Tym razem do głosu dochodzi tytułowy Lestat, który w wywiadzie Louisa i Daniela przedstawiony został niczym rozhisteryzowany narcyz z socjopatycznymi skłonnościami i ostrym kompleksem primadonny. Nie zaskoczę was mówiąc, że bynajmniej nie jest zachwycony portretem, który zmalowali mu były kochanek i dociekliwy dziennikarz.

Wersja Lestata jest diametralnie inna. Jego umysł funkcjonuje zupełnie inaczej. Choć z Claudią są pewne podobieństwa. Więc myślę, że zdołamy pokazać widzom, że tak naprawdę to każdy z nas jest niewiarygodny w swych opowieściach. Wszyscy doświadczamy tych samych rzeczy w różny sposób. I inaczej je przetrawiamy. Ten serial, tak samo jak książki Anne Rice, pochyla się nad tym, że każdy z nas ma własną wersję wydarzeń. Nie istnieje coś takiego jak obiektywna prawda. Jedyną obiektywną prawdą jest to, że wszystko jest subiektywne - tłumaczy Jacob Anderson.

Sam Reid jako Lestat
Autor: AMC/ Materiały prasowe

"Anne Rice's The Vampire Lestat" najlepiej ocenianym serialem 2026 roku

Gdy pałeczkę przejmuje Lestat, serial zmienia się o 180% stopni i nie tylko pod względem tytułu. Zamiast gotyckiego romansu i filozoficznej rozprawy nad sensem istnienia, dostajemy rockandrollowy klimat i ostrą jazdę jak po kwasie. Lestat postanowił zostać gwiazda rocka i ruszył w trasę koncertową, jojcząc na to, jak skrzywdził go Louis. Tymczasem Daniel głupieje i drąży temat, usiłując dojść do tego, gdzie leży prawda, skoro każdy mówi mu co innego.

Tobie, jako dziennikarce, też każdy mówi co innego, pomijając, często istotne, szczegóły. Daniel w tym sezonie wciąż będzie próbował odkryć wszystkie elementy tej układanki, a jest ich wiele, bo chce to wszystko po prostu zrozumieć. Nie wiem, jak rozwinie się akcja w kolejnych sezonach, ale myślę, że zmierzamy w kierunku kompletnego rozsadzenia umysłu Daniela. Myślę, że daleko nie zajedzie, jeśli ci kolesie wciąż będą karmić go swoją dramą. Jego dotychczasowy świat, w którym był okropnym ojcem i mężem, był pełen zarówno dobra, jak i zła. To bardzo ludzkie. Ale ci kolesie nie żyją w tym świecie. W ich świecie nic nie jest stałe, wszystko stale się zmienia. I teraz Daniel trafił do tego świata, w którym nie ma żadnej logiki. Trochę jak Alicja w Krainie Czarów. To inny, wampirzy świat - mówi Eric Bogosian.

W "Wampirze Lestacie" po raz pierwszy możemy ujrzeć starcie Daniela z tym magnetycznym, fascynującym typem, o którym tyle się przecież nasłuchał. Czy Lestat sprostał jego oczekiwaniom? " Lestat nie jest ani trochę zainteresowany pomaganiem mu w dotarciu do prawdy. Wręcz przeciwnie, będzie go bardzo rozpraszał przez cały sezon. [...] Jego oczekiwania były mieszane. Lestat opisywany był jako ktoś niezwykle potężny i charyzmatyczny, co z założenia irytowało Daniela. Ale produkt zgadza się z reklamą - jest szalenie przystojny, ma niesamowitą charyzmę, energię i wampirze moce. Ale to wszystko niemiłosiernie wku*wia Daniela. Zwłaszcza, że Lestat od początku z nim pogrywa. Więc Daniel musi się z nim nieźle namęczyć" - tłumaczy aktor.

Eric Bogosian jako Daniel w Wampirze Lestacie
Autor: AMC/ Materiały prasowe

Zmiana tytułu, protagonisty, tonu i w gruncie rzeczy gatunku była brawurowym posunięciem ze strony twórców, w końcu ryzykowali utratą sporej części widzów. Tymczasem wyszli z tego obronną ręką i nakręcili najlepiej oceniany serial 2026 roku, który może pochwalić się wynikiem 100% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. "Anne Rice's The Vampire Lestat" emitowany jest w Polsce na antenie AMC w poniedziałki o 3:00 w nocy (emisja w oryginalnej - angielskiej wersji językowej) oraz o 22:00 (emisja w polskiej wersji językowej). Poprzednie sezony, tj. "Wywiad z wampirem", obejrzycie zaś w Canal+ Online.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Ród smoka". Aktor grający Aemonda komentuje obrzydliwą scenę z 1. odcinka. "Ma bardzo wypaczone postrzeganie miłości"

Źródło: To najlepiej oceniany serial tego roku. Twórcy postawili na bardzo odważny ruch