Od 2023 roku w obozie Queens of the Stone Age naprawdę dużo się dzieje. Trzy lata temu w czerwcu zespół zakończył trwającą aż sześć lat przerwę wydawniczą, prezentując świetnie przyjęty i nominowany do Grammy album In Times New Roman...
Jego promocji towarzyszyła trasa koncertowa, z którą grupa dotarła do Polski aż dwa razy - na Open'er Festival 2023 oraz dwa lata później na warszawski Torwar. W 2024 roku QOTSA zrobili sobie krótką przerwę, wymuszoną problemami zdrowotnymi Josha Homme, który dziś nie ukrywa, że całkiem niedawno zmagał się z chorobą nowotworową. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie jednak formacja zaprezentowała minialbum Alive in the Catacombs, wciąż koncertowała, także latem tego roku po Europie, dzięki czemu zagrała kolejne dwa koncerty w Polsce. Okazją ku temu stała się wspólna seria występów z System of a Down, która zawitała na warszawski PGE Narodowy.
Już na tym etapie grupa niekiedy włączała do setlisty niewydany wtedy oficjalnie utwór Easy Street. Gdy w końcu ujrzał on światło dzienne to zapewniano, że jest to "jednorazowa" przygoda jednak już w sierpniu dostaliśmy ogłoszenie nowej, dziewiątej płyty Queens of the Stone Age. Perfecth ukaże się już dosłownie za kilka dni, 30 października.
Wiadomo już, że także i tym razem grupa ma zamiar ograć nowy materiał na koncertach. Takie życie, niemal non stop w trasie, co niektórym może się jawić niczym bajka. Nie do końca tak to wygląda, o czym mówi Homme w nowym wywiadzie.
Josh Homme o poczuciu samotności w trasie koncertowej
W rozmowie z Zanem Lowe z Apple Music muzyk mówi, że życie w trasie jest wyjątkowo niestabilne i rozbijające człowieka. Nie ukrywa, że on sam mierzy się w tym czasie z bardzo dużą samotnością, co przede wszystkim ma związek z rozłąką z trójką jego dzieci.
Joshua zaznacza, że nie narzeka na życie, jakie ma, ale opisuje to, jak wygląda ono za kulisami, gdy nie stoi na scenie przed tysiącami fanów i fanek:
Po prostu tak to już bywa – człowiek mimowolnie przygląda się cudzemu życiu, niczym ktoś, kto zagląda w wystawy sklepowe. Widzisz młode pary na pierwszej randce… byłem świadkiem oświadczyn. Widziałem kłótnie i rozstania, widziałem rodziny w parku. Widziałem bójki, flirtowanie – widziałem to wszystko. A kiedy masz własną rodzinę, która czeka w domu, ich życie toczy się dalej - w tych chwilach przyzwyczajają się do egzystencji bez ciebie. Musisz więc zrozumieć, co to oznacza i co o tym myślisz. Dla mnie było to ogromne wyzwanie - opowiada Joshua Homme.