Już pod koniec marca tego roku pojawiły się pierwsze pogłoski wskazujące na to, jakoby zespół The Strokes szykował się do zakończenia trwającej sześć lat przerwy wydawniczej. Grupa sama zaczęła dawać wskazówki swoim fanom i fankom, aż w końcu, korzystając z okazji, jaką były jej występy na tegorocznym festiwalu Coachella, oficjalnie ogłosiła szczegóły nowego projektu.
Nadchodzący siódmy studyjny album The Strokes został zatytułowany Reality Awaits, a jako pierwszy singiel, promujący wydawnictwo wydany został kawałek Going Shopping. Formacja ogłosiła już także szczegóły trasy koncertowej, na której promować będzie krążek (na ten moment wśród przystanków nie ma Polski). W środę 13 maja zespół podzielił się ze słuchaczami i słuchaczkami kolejnym utworem z płyty, Falling out of Love, w tym samym czasie jednak z jego obozu nadeszły nowe, zaskakujące informacje, dotyczące jednego z kluczowych członków.
Współzałożyciela The Strokes zabraknie na nadchodzącej trasie koncertowej!
W piątek 15 maja w mediach społecznościowych formacji pojawiło się krótkie oświadczenie. Wynika z niego, że Nick Valensi - gitarzysta prowadzący i współzałożyciel The Strokes, nie weźmie udziału w zbliżających się koncertach. Napisano, że muzyk robi sobie "tymczasową przerwę" i wszyscy niecierpliwie wyczekują jego powrotu.
Nie jest znana przyczyna koncertowej absencji Valensiego - już drugiej w tym roku. Grupa ogłosiła od razu, że w związku z nieobecnością Nicka gitarę w jego imieniu przejmie Steve Schlitz, o którym napisano: "Którego wielu z was pamięta z początków naszej nowojorskiej kariery. Mamy szczęście, że go mamy".
Poniżej pełne oświadczenie The Strokes: