Taylor Momsen znów została zaatakowana! Wokalistka The Pretty Reckless ma pecha na trasie z AC/DC
Na samym wstępie przypomnijmy: w 2024 roku Taylor Momsen, liderka formacji The Pretty Reckless, została zaatakowana przez nietoperza podczas koncertu w 2024, który odbył się w ramach trasy u boku AC/DC. – Nie zauważyłam go, ale mnie ugryzł. Musiałam przyjąć mnóstwo szczepionek na wściekliznę – powiedziała w rozmowie z zachodnim Metal Hammerem. Sytuacja wyglądała groźnie, ale wszystko – na szczęście – skończyło się dobrze.
Wokalistka najwyraźniej przyciąga niebezpieczeństwo. Momsen właśnie padła ofiarą kolejnego ataku ze strony zwierzęcia. W Meksyku gwiazda musiała skorzystać z pomocy lekarzy po ugryzieniu przez jadowitego pająka. I znów wydarzyło się to przy okazji koncertowania z australijskim zespołem.
To zdarzenie miało miejsce przed koncertem w Meksyku, który odbył się 7 kwietnia 2026. Momsen opisała je szczegółowo w mediach społecznościowych.
– To nie byłaby trasa z AC/DC, gdyby coś mnie nie ugryzło… Tym razem ogromny pająk zdecydował się mnie skubnąć, a jego jad nieźle namieszał w moim organizmie. Cudowni lekarze w Meksyku musieli podać mi potężny zastrzyk przed samym show. Dopiszcie to do listy! Spider-Woman? Batgirl? – napisała frontmanka The Pretty Reckless.
Po interwencji medycznej, Taylor Momsen wyszła na scenę i dała energetyczny koncert przed meksykańską publicznością.
Nowy album The Pretty Reckless nadchodzi wielkimi krokami
Piąty studyjny album zespołu ukaże się na rynku 26 czerwca 2026 nakładem Fearless Records. Nadchodzące wydawnictwo będzie zatytułowane Dear God. Na płytę złoży się 14 premierowych kompozycji, w tym single For I Am Death oraz When I Wake Up.
– To było ciekawe doświadczenie. Nagrywaliśmy ten album w przerwach między trasami z AC/DC, co było dla nas czymś nowym. W pewnym sensie przypomniało mi to czasy dzieciństwa, kiedy pracowałam na dziesięciu etatach naraz i w międzyczasie tworzyłam materiał, który ostatecznie stał się "Light Me Up" [chodzi o debiutancki album The Pretty Reckless - przyp. red.]. Pod jednym względem było to podobne – wymagało życia w ciągłym rozkroku i silnego szufladkowania spraw w głowie. Jestem w tym dobra, ale z drugiej strony bywało to wyzwaniem, zwłaszcza w sensie artystycznym – powiedziała Momsen w podcaście The Mistress Carrie.