Chuck Billy (Testament) był o krok od... dołączenia do Sepultury! "Zaryzykowałem"
Pod koniec 1996 roku, tuż po zakończeniu trasy promującej album Roots, wokalista i gitarzysta Max Cavalera postanowił odejść ze składu brazylijskiej formacji Sepultura. Jego następcą został natomiast Derrick Green. Historia grupy mogłaby potoczyć się jednak zupełnie inaczej, gdyby nowym frontmanem został... Chuck Billy, znany z kultowego Testamentu.
W podcaście Mostly Yelling wokalista opowiedział szczegółowo o tej sytuacji. W tamtym okresie grupa Testament, po wygaśnięciu kontraktu z Atlantic Records i zmianach w składzie, szukała nowej drogi. Nie było to łatwe, gdyż metalowa scena przechodziła w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ogromne przeobrażenia. Billy postanowił więc zaryzykować i wysłał swoją taśmę do Sepultury.
Cóż, sam nie wiedziałem, czego szukałem. Może czegoś bardziej stabilnego. Czegoś, co miałoby jakąś przyszłość i co sprawiałoby mi frajdę. Więc zaryzykowałem –wyznał Billy.
Ostatecznie nie dostał on tego angażu. –Wierzę w to, że rzeczy dzieją się nie bez powodu, a ja po prostu się spóźniłem. Wysłałem moje demo za późno. Uważałem, że wykonałem dobrą robotę. Im też się podobało, ale powiedzieli: "Chłopie, dzięki za przesłanie, ale wybraliśmy już Derricka". Więc kiedy dostarczyłem materiał, podjęli już decyzję. Ale fajnie było spróbować –dodał frontman Testamentu.
Muzycy formacji Testament myślą już o kolejnym albumie
W październiku 2025 roku na rynku pojawił się czternasty studyjny album amerykańskiej formacji Testament. Nowe dzieło, zatytułowane Para Bellum, zebrało dość pochlebne recenzje ze strony fanów, jak i dziennikarzy. Legenda thrash metalu znajduje się więc w znakomitej formie twórczej. A wokalista Chuck Billy ujawnił, że muzycy już myślą o kolejnym wydawnictwie.
W nie tak dawnej rozmowie w podcaście Appetite For Distortion Billy przyznał, że zespół wszedł w wyjątkowo płodny etap kariery i chce wydawać nowe płyty znacznie częściej niż do tej pory. –Pisanie muzyki z Ericem [Petersonem, gitarzystą - przyp. red.] i Chrisem [Dovasem, perkusistą] idzie świetnie, w tym momencie tworzymy mnóstwo nowych kawałków. Jesteśmy w tak dobrym miejscu, że przy obecnym tempie prawdopodobnie będziemy wydawać płyty co dwa lata, a nie co cztery, co jest dla nas bardzo dobrą wiadomością –wyjaśnił.
Frontman zespołu zdradził, że plan jest taki, aby wejść do studia latem 2027. –Zobaczymy, co wydarzy się od teraz do tego czasu –dodał Billy we wspomnianym wywiadzie.