Już w 2024 roku zespół System of a Down zaskoczył, gdy ogłosił, pierwszą od lat, serię koncertów po Ameryce Południowej. Ta okazała się być niezwykle udana, w związku z czym sama grupa zaczęła dawać do zrozumienia, że może pójść za tym coś więcej. W końcu niemal dokładnie rok temu ikona współczesnego metalu zapowiedziała pierwszą od niemal dekady serię koncertów po Europie. W jej ramach odbyły się aż dwa koncerty w Polsce.
Te miały miejsce 18 i 19 lipca na warszawskim PGE Narodowym i w roli gości specjalnych pojawili się na nich Acid Bath oraz Queens of the Stone Age. Oba pokazy przyciągnęły imponujące tłumy - tak, jak wszystkie pozostałe, które SOAD zagrali latem tego roku w różnych europejskich miastach. Czy ta stosunkowo krótka trasa okazała się być dla zespołu dochodowa?
Kolosalny sukces tegorocznej trasy koncertowej System of a Down
Branżowy magazyn "Pollstar" opublikował najnowszy ranking, przedstawiający największe światowe trasy koncertowe pod względem średniego przychodu ze sprzedaży biletów.
Co ciekawe, System of a Down znaleźli się już na jego drugiej pozycji! Jak informuje "Pollstar", powołując się na dane zestawienia Global Concert Pulse, zespół zarobił na swojej tegorocznej europejskiej trasie imponujące ponad 8,6 miliona dolarów! Co ciekawe, to właśnie SOAD byli w stanie zebrać największą pod względem średniej publiczność na swoich występach. Ta wynosiła średnio 61 274 - dla porównania na pokazy portorykańskiego gwiazdora Bud Bunny'ego przyszło średnio 57 265 widzów! Wiadomo także, że średnia cena biletów na koncerty kapeli wynosiła 140,91 dolarów. Dochodowo od System of a Down lepiej wypada tylko niejaka Karol G, czyli kolumbijska wokalistka i autorka tekstów.