Wielki powrót Dead Can Dance stał się faktem. W sieci pojawił się premierowy utwór duetu
Na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku powstała formacja Dead Can Dance. Została ona założona przez Lisę Gerrard oraz Brendana Perry'ego. Projekt ten stał się synonimem muzycznej transcendencji. W twórczości DCD można doszukać się elementów m.in. post-punku, world music, muzyki dawnej czy sakralnej.
Największym sukcesem komercyjnym Dead Can Dance okazał się album Into the Labirynth z 1993, szósty w dorobku. W 1998, po wydaniu siedmiu płyt, doszło do rozpadu zespołu. Powrót, na trasę koncertową, nastąpił w 2005, z kolei w 2011 duet zdecydował się na pełnowymiarową kontynuację działalności. W 2012 ukazał się krążek Anastasis, a sześć lat później na półkach sklepowych pojawił się Dionysus, na ten moment ostatnie studyjne wydawnictwo w dyskografii DCD. W 2021 Gerrard i Perry uraczyli jeszcze słuchaczy premierowym utworem Mushin. Od tamtej pory w obozie grupy było cicho. Aż do 21 marca 2026.
Tego dnia, dość niespodziewanie, w sieci pojawiła się kompozycja Our Day Will Come. Można się z nią zapoznać wyłącznie za pośrednictwem serwisu Bandcamp.
– Postanowiliśmy zaprzestać wspierania platform streamingowych, które nadal wykorzystują artystów i promują muzykę generowaną przez sztuczną inteligencję. W przyszłości będziemy sprzedawać naszą muzykę bezpośrednio publiczności za pośrednictwem Bandcampa, platformy, która nadal wspiera niezależnych artystów i która, co godne pochwały, zakazała wszelkich form muzyki generowanej przez sztuczną inteligencję – technologii, która zagraża samej istocie naszego zawodu – napisała grupa.
Należy też wspomnieć, że nowy utwór Dead Can Dance odnosi się do solidarności między Irlandczykami a Palestyńczykami. – Tytuł utworu jest bezpośrednim nawiązaniem i tłumaczeniem tradycyjnego irlandzkiego hasła republikańskiego "Tiocfaidh ár lá". Hasło to ucieleśnia aspiracje narodu irlandzkiego w ich wspólnej wizji zjednoczonej Irlandii, wolnej od obcych rządów kolonialnych. W obliczu przerażającego, trwającego ludobójstwa w Palestynie, solidarność między naszymi narodami nigdy nie była silniejsza – możemy przeczytać w komunikacie DCD.
Dlatego też właśnie 50 proc. dochodu ze sprzedaży singla zostanie przekazane na rzecz organizacji MAP (Medical Aid for Palestinians), która niesie pomoc medyczną i żywnościową na Bliskim Wschodzie.
Fani Dead Can Dance mogą już zacierać ręce. Our Day Will Come to nie jest jednorazowy wyskok. Zespół zapowiedział, że przez cały 2026 rok będzie wydawał nowe utwory i to w cyklu miesięcznym. Każdej premierze towarzyszyć będzie cyfrowa książeczka w formie PDF-u z oryginalną grafiką i tekstem.