Ryan Gosling to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych aktorów na świecie. Przygodę z szeroko pojmowanym światem show biznesu rozpoczął już jako dziecko, występując w kultowym programie Klub Myszki Miki. Choć uzdolniony tak aktorsko, jak i muzycznie, skupił się na działaniach w pierwszym obszarze. Przełom dla niego nadszedł w 2004 roku, a to za sprawą głośnego filmu Pamiętnik. Już dwa lata później Gosling zdobył swoją pierwszą nominację do Oscara. Szansę na statuetkę dla 'Najlepszego aktora pierwszoplanowego' miał za sprawą roli w dramacie Szkolny chwyt. W kolejnych latach gwiazdor pojawiał się w tak głośnych tytułach, jak Blue Valentine, Idy marcowe, Drive, The Big Short, Pierwszy człowiek, Blade Runner 2049, La La Land (druga nominacja do Oscara) czy w końcu Barbie, kiedy to za rolę Kena dostał trzecią już w karierze szansą na statuetkę Akademii.
Ryan Gosling i jego mniej znana strona!
Być może nie każdy wie o tym, że utalentowany wokalnie i muzycznie Gosling ma za sobą także epizod gry w zespole! W 2007 roku, wraz z Zachem Shieldsem powołał do życia rockowy duet Dead Man's Bones. Formacja wyróżnia się tym, że pisze utwory miłosne, ale tematycznie zorientowane na... duchy i potwory! Działając tylko we dwóch, Panowie podzielili się w taki sposób, iż Gosling w zespole śpiewa, gra na gitarze, basie i instrumentach klawiszowych, a Shields - perkusji i okazjonalnie gitarze. Dead Man's Bones wydali do tej pory jedyny studyjny album, zatytułowany po prostu eponimem, z 2009 roku. Co ciekawe, na inspirację formacją słynnego aktora powoływał się także Adam "Nergal" Darski! W wywiadzie dla Metalshop lider Behemotha wyznał, że wykorzystanie na płycie I Loved You at Your Darkest chóru dziecięcego zostało "podkradzione" właśnie od Dead Man's Bones!
Grupa przerwała działalność w 2012 roku - a teraz nieoczekiwanie powróciła! We wtorek 27 października ukazał się pierwszy od aż 17 lat singiel zespołu, zatytułowany Lost In The Night. Jest on utrzymany w typowym dla projektu klimacie grozy - sprawdź poniżej! Na ten moment nie wiadomo, czy kawałek jest zapowiedzią czegoś więcej od Dead Man's Bones.