Van Halen zapowiedzieli wypasioną reedycję jednego ze swoich albumów!
W 1978 roku na rynku pojawiła się amerykańska formacja Van Halen. Zadebiutowała w wielkim stylu. Pierwszy krążek, zatytułowany po prostu Van Halen, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony słuchaczy i dziennikarzy. Przez pierwszych siedem lat zespół wypuścił łącznie sześć studyjnych albumów. Oryginalny skład rozpadł się jednak w 1985. Z Van Halen odszedł wokalista David Lee Roth. Jego następcą został Sammy Hagar. W marcu 1986 premierę miała płyta 5150. Pierwsze studyjne wydawnictwo VH, na którym mogliśmy usłyszeć głos Hagara, doczeka się w tym roku reedycji.
Wydawnictwo Rhino, z okazji 40-lecia wydania, przygotowało specjalną edycję 5150, której premierę zaplanowano na 27 marca 2026.
Co fani więc otrzymają? Oprócz zremasterowanej wersji oryginalnego albumu (czuwał nad tym Donn Landee, wieloletni inżynier dźwięku Van Halen), pojawi się płyta z rzadkimi wersjami singlowymi i stronami B oraz niepublikowany dotąd występ zespołu zarejestrowany w sierpniu 1986 w New Haven w stanie Connecticut. Dopełnieniem zestawu będzie płyta Blu-ray z koncertem Live Without a Net z 1986 w wersji HD oraz teledyski do utworów Dreams oraz Why Can't This Be Love.
5150 był pierwszym albumem Van Halen, który zdobył szczyt amerykańskiej listy Billboardu. Wydawnictwo sześciokrotnie pokryło się platyną w USA. Warto też przypomnieć, że tytuł 5150 został zainspirowany kalifornijskim kodem policyjnym, który oznacza osobę niestabilną psychicznie.
Joe Satriani wskazał najtrudniejsze do zagrania utwory Van Halen
Joe Satriani w 2024 roku został zaproszony do supergrupy dowodzonej przez wokalistę Sammy'ego Hagara. Muzycy grają m.in. utwory z repertuaru Van Halen (Hagar znajdował się w składzie w latach 1985–1996 oraz 2003–2005). Choć Satriani to wirtuoz gitary, to muzyk przyznał otwarcie, że niektóre utwory legendarnej grupy sprawiły mu pewne problemy.
– Ta "wiertarka" na początku "Pundcake" jest trudna do wykonania. Początek "Summer Nights" także jest czymś trudnym ze względu na zastosowany picking i gain. Dopiero w połowie trasy udało mi się zagrać to we właściwy sposób. Moje palce czuły się dziwnie. Eddie stosował milion brzmień. Między "Ain’t Talkin’ 'Bout Love", "Panamą" i "Summer Nights" jest przecież ogromna różnica – powiedział gitarzysta w rozmowie dla Guitar World.