Słynny przebój Van Halen doczekał się odświeżonej wersji!
11 czerwca 2026 roku, w Meksyku, oficjalnie rozpoczną się XXIII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Będzie to pierwsza odsłona tego turnieju, który zostanie zorganizowany w trzech państwach. Piłkarze będą grać także na stadionach w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie.
Choć do pierwszego gwizdka zostało jeszcze trochę czasu, machina promocyjna ruszyła z kopyta. Do tego typu działań postanowiono wykorzystać m.in. twórczość amerykańskiej formacji Van Halen. Nowa wersja utworu Jump, z kultowego krążka 1984, pojawiła się w reklamie Coca-Coli.
Warto wspomnieć, że w cały projekt zaangażował się m.in. Steve Vai. Gitarzysta w przeszłości nagrywał i koncertował z Davidem Lee Rothem, wokalistą Van Halen, który w 1985 postanowił odejść z zespołu i rozpocząć karierę solową (wrócił jednak do VH w 2006 i znajdował się w składzie do końca działalności, czyli do 2020, wtedy właśnie zmarł gitarzysta Eddie Van Halen).
W odświeżonej wersji Jump zagrał także Travis Barker, perkusista pop punkowej formacji Blink-182. Za partie wokalne odpowiadają natomiast J Balvin oraz Amber Mark.
Singiel z albumu 1984 to bez dwóch zdań największy przebój w dyskografii Van Halen. To jedyny numer jeden zespołu na amerykańskiej liście Billboardu (utrzymał się na szczycie przez pięć tygodni). W Wielkiej Brytanii piosenka osiągnęła natomiast siódme miejsce. Teledysk do Jump obejrzano już ponad 290 mln razy w serwisie YouTube. Z kolei na Spotify utwór ten, jakiś czas temu, przebił magiczną barierę miliarda odtworzeń.
Joe Satriani wskazał najtrudniejsze do zagrania utwory Van Halen
Joe Satriani w 2024 roku został zaproszony do supergrupy dowodzonej przez wokalistę Sammy'ego Hagara. Muzycy grają m.in. utwory z repertuaru Van Halen (Hagar znajdował się w składzie w latach 1985–1996 oraz 2003–2005). Choć Satriani to wirtuoz gitary, to muzyk przyznał otwarcie, że niektóre utwory legendarnej grupy sprawiły mu pewne problemy.
– Ta "wiertarka" na początku "Pundcake" jest trudna do wykonania. Początek "Summer Nights" także jest czymś trudnym ze względu na zastosowany picking i gain. Dopiero w połowie trasy udało mi się zagrać to we właściwy sposób. Moje palce czuły się dziwnie. Eddie stosował milion brzmień. Między "Ain’t Talkin’ 'Bout Love", "Panamą" i "Summer Nights" jest przecież ogromna różnica – powiedział gitarzysta w rozmowie dla Guitar World.