Muzycy The Darkness nagrali utwór do filmu o He-Manie!
W marcu tego roku informowaliśmy na naszych łamach, że Brian May – gitarzysta Queen – pracuje nad ścieżką dźwiękową do filmu He-Man: Masters of the Universe.
Przypomnijmy, że He-Man to fikcyjna postać. Chodzi o superbohatera, który został stworzony przez firmę Mattel na początku lat 80. ubiegłego wieku. To główna postać popularnej franczyzy Masters of the Universe (Władcy Wszechświata). Na co dzień jest księciem Adamem, synem władców planety Eternia. Ale kiedy zbliża się niebezpieczeństwo, Adam, po wypowiedzeniu odpowiednich słów, staje się potężnym herosem.
Wróćmy jednak do wspomnianego filmu. Cegiełkę do niego dorzucili też muzycy The Darkness.
Zespół nagrał z myślą o produkcji utwór zatytułowany Masters of the Universe.
– Kiedy He-Man zapytał, czy moglibyśmy stworzyć muzykę do jego nadchodzącego filmu biograficznego "Masters of the Universe", odkurzyliśmy nasze niezawodne przepaski biodrowe, zebraliśmy się na dziedzińcu Zamku Darkness i ryczeliśmy unisono: MAMY MOC! No i był tam też Brian May – skomentowali muzycy.
Premiera utworu zbiegła się w czasie z uroczystą premierą filmu Masters of the Universe w słynnym TCL Chinese Theatre w Hollywood. Poniżej udostępniamy wspomnianą kompozycję.
Należy także wspomnieć, że nie tak dawno światło dzienne ujrzał także utwór Eternia, w którym możemy usłyszeć gitarową solówkę Briana Maya.
Sam film, którego premiera zbliża się wielkimi krokami (5 czerwca 2026) zapowiada się na ogromny hit. "Po 15 latach rozłąki, Miecz Mocy prowadzi księcia Adama (Nicholas Galitzine) z powrotem na Eternię, gdzie odkrywa on swój dom zrujnowany pod demonicznymi rządami Szkieletora (Jared Leto). Aby uratować swoją rodzinę i świat, Adam musi połączyć siły ze swoimi najbliższymi sojusznikami – Teelą (Camila Mendes) oraz Duncanem/Zbrojmistrzem (Idris Elba) – i zaakceptować swoje prawdziwe przeznaczenie jako He-Man, najpotężniejszy człowiek we wszechświecie" – tak brzmi właśnie streszczenie filmu.