Tom Morello grał na gitarze jak DJ. Tak rodziło się mocarne brzmienie Rage Against the Machine

2026-09-12 11:15

Rage Against the Machine nie miało DJ-a, a mimo to chwilami brzmiało tak, jakby w jego muzyce działały gramofony i samplery. Ten efekt był zasługą Toma Morello, który od początku traktował gitarę nie tylko melodycznie, lecz także rytmicznie i perkusyjnie. Zamiast popisywać się tradycyjnymi solówkami, nauczył się urywać sygnał, zmieniać wysokość dźwięku i wydobywać szmery podporządkowane pulsowi zespołu.

Tom Morello z Rage Against the Machine gra na gitarze w berecie i okularach. O jego stylu gry przeczytasz na EskaRock.
Autor: Dario De Marco/ CC BY-SA 4.0

Gitara Morello połączyła metalowy riff z rytmem hip-hopu

Kiedy Rage Against the Machine powstawało na początku lat 90., jego brzmienie łączyło mocne riffy, funkowy bas Tima Commerforda, ciężką grę Brada Wilka na perkusji i rapowane wokale Zacka de la Rochy. Morello szybko uznał, że typowe dla rocka wirtuozerskie granie nie pasuje do takiego składu. Gitara nie miała tylko prowadzić melodii ani wypełniać przestrzeni między zwrotką a refrenem. Miała przejąć część zadań DJ-a, podkreślać groove, gwałtownie przerywać rytm i rzucać krótkie, agresywne dźwiękowe akcenty.

Ta koncepcja wyraźnie wybrzmiała już na debiutanckim albumie Rage Against the Machine z 1992 roku. We wkładce płyty zaznaczono, że podczas nagrań nie użyto sampli, klawiszy ani syntezatorów. Nie była to czcza deklaracja, ponieważ wiele partii Morello brzmi jak elektronika albo scratchowanie płyt. Wszystkie te efekty budował jednak na gitarze, korzystając z własnych rąk, wzmacniacza i kilku efektów podłogowych.

Oto najlepsze metalowe albumy koncertowe w historii. Jakie tytuły wskazała sztuczna inteligencja?

Przełącznik przetworników zastąpił Morello crossfader

Jednego z kluczowych odkryć Morello dokonał jeszcze na studiach, kiedy grał na Gibsonie Explorerze. Zainteresował go fabryczny przełącznik przetworników, czyli toggle switch, a nie dodatkowo zamontowany kill switch. Ustawił głośność jednego przetwornika na maksimum, a drugiego skręcił do zera. W jednej pozycji przełącznik przepuszczał sygnał, w drugiej natychmiast go odcinał.

Szybkie ruchy przełącznikiem dawały poszarpaną artykulację, podobną do cięć crossfaderem wykonywanych przez DJ-a. Nie był to przypadkowy efekt, ponieważ ruch ręki musiał precyzyjnie trafiać w puls sekcji rytmicznej. Taką metodę słychać już w zwrotkach „Bullet in the Head” oraz w kulminacji solówki „Know Your Enemy”. Morello wspominał, że możliwość scratchowania i traktowania przełącznika jak pary gramofonów pomogła mu wypracować własny język gry.

Najbardziej znanym rezultatem tej techniki jest solówka w „Bulls on Parade” z albumu „Evil Empire”. Morello rozwijał podobne pomysły już w koncertowych wersjach „Bullet in the Head”, lecz dopiero ciężki groove nowego utworu stworzył dla nich odpowiednie tło. Jesienią 1995 roku zespół nagrywał w Cole Rehearsal Studios w Hollywood podstawowe ścieżki niemal tak, jak podczas występu na żywo. Dzięki tej metodzie solówka zachowała energię nerwowej, niemal improwizowanej partii.

W „Bulls on Parade” Morello zamienił gitarę w gramofon

Morello nagrał tę solówkę na swojej gitarze Arm the Homeless, korzystając z pedału wah-wah Dunlop Cry Baby i przełącznika przetworników. Ustawił pedał wah-wah w skrajnym dolnym położeniu, uzyskując jasny, syczący szum. Następnie przełączał sygnał między aktywnym a wyciszonym przetwornikiem, jednocześnie pocierając struny lewą dłonią. Źródłem charakterystycznego zgrzytu nie był więc sample scratchu ani ukryty gramofon, lecz tarcie strun, filtr wah-wah i rytmiczne urywanie sygnału. Dlatego ta partia przypomina popis DJ-a, choć Morello zagrał ją wyłącznie na gitarze.