Metallica - 5 ciekawostek o albumie "Death Magnetic" | Jak dziś rockuje?

"Death Magnetic" był albumem, na który wielu fanów Metalliki czekało z wyjątkową niecierpliwością. Po kontrowersyjnym "St. Anger" z 2003 roku zespół musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, w jakim kierunku powinien teraz pójść. Muzycy postanowili wrócić do korzeni.

Ziarno kreatywności. Metallica i historia albumu Death Magnetic

W XXI wiek Metallica zdecydowanie nie weszła z drzwiami i futryną. Wewnątrz grupy nie działo się przecież wtedy najlepiej. Po chłodno przyjętym, pozbawionym solówek gitarowych, albumie St. Anger, amerykański kwartet (już oficjalnie z basistą Robertem Trujillo w składzie) stanął na rozdrożu. Członkowie Metalliki musieli udowodnić całemu światu (i samym sobie), że wciąż mają coś wartościowego do zaoferowania.

Formacja zakończyła długoletnią współpracę z producentem Bobem Rockiem. Jego następcą został równie legendarny Rick Rubin, który postawił przed muzykami jeden cel: odnaleźć głód tworzenia z czasów Master of Puppets. – Rick był ważny, ponieważ zasiał ziarno kreatywności, ale lwia część wykonania należała do nas. To była świetna relacja, bo dawał nam wskazówki, ale trzon naszego brzmienia pozostał nienaruszony – powiedział gitarzysta Kirk Hammett w wywiadzie dla magazynu Guitar World. – Na przykład, jeśli uznał coś za poniżej poziomu albo po prostu nie pasujące do nas, mówił nam po prostu, żebyśmy napisali coś innego. Nie próbował narzucać nam, jak mamy to zrobić.

Metallica zagrała klasyk Perfectu w Chorzowie

Jak koncert

Proces komponowania materiału na album Death Magnetic okazał się długi i chaotyczny. Metallica dysponowała ogromnym archiwum z pomysłami. W skarbcu było mnóstwo riffów, z których następnie wypadało zacząć układać kompozycje. Rubin wymusił na muzykach, żeby dopracowywali utwory na próbach do tego stopnia, by potrafili je następnie zagrać z zamkniętymi oczami przed wejściem do studia. – W ten sposób wykluczasz element kreatywny z samego procesu nagrywania. Wchodzisz i po prostu rejestrujesz zestaw numerów, które znasz na wylot, od podszewki. Nie musisz marnować energii w studiu nagraniowym na tworzenie, rozmyślanie i analizowanie. Cała jego analogia polegała na tym, że proces staje się bardziej jak koncert: wchodzisz, grasz, a całe myślenie zostawiasz za drzwiami – wyjaśnił perkusista Lars Ulrich dla portalu Blabbermouth

Metallica tworzyła w swojej siedzibie w San Rafael od marca 2006 do lutego 2007. W pewnym momencie zespół miał przygotowane 25 utworów. Z tego zestawu następnie wybrano te najlepsze. W połowie marca 2007 na oficjalnej stronie zespołu pojawił się natomiast taki oto komunikat: "Metallica opuściła w tym tygodniu zacisze swojej kwatery głównej (HQ), by udać się w okolice Los Angeles i rozpocząć nagrania swojego dziewiątego autorskiego albumu". 

Prace odbywały się w Kalifornii, a konkretnie w Sound City Studios w Van Nuys oraz Shangri La Studios w Malibu. I trwały aż do maja 2008. Chwilę później zespół wyruszył w letnią trasę koncertową po Europie (na rozkładzie znalazł się m.in. Stadion Śląski w Chorzowie). Chwilę przed jej zakończeniem udostępniony został pierwszy zwiastun Death Magnetic. Do promocji wytypowano The Day That Never Comes, w którym było doskonale słychać echa z przeszłości. Kiedy wokalista i gitarzysta James Hetfield został zapytany przez dziennikarza Guitar World, jakby opisał nowe wydawnictwo, odpowiedział następująco: – Chyba powiedziałbym, że to spojrzenie wstecz – uchwycenie esencji naszego wczesnego stylu i zagranie go z naszymi obecnymi umiejętnościami. Całkowite odzyskanie niewinności czy dziewiczości jest niemożliwe

Symboliczny powrót 

Premiera Death Magnetic zakończyła się sukcesem komercyjnym i artystycznym. Album Metalliki, który pojawił się na półkach sklepowych 12 września 2008, zadebiutował na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Billboard 200 i zdobył uznanie ze strony krytyków. Magazyny Kerrang!, Metal Hammer oraz Revolver okrzyknęły DM mianem płyty roku.

Dziewiąte studyjne wydawnictwo Metalliki było czymś znacznie więcej niż tylko kolejnym krążkiem w dyskografii. Album stał się symbolicznym powrotem do korzeni, momentem odzyskania muzycznej tożsamości oraz udowodnieniem, że zespół nadal potrafi tworzyć bezkompromisowe i thrashmetalowe utwory.

Jakie ciekawostki skrywa album Death Magnetic? Tego dowiecie się z galerii, którą umieściliśmy na samej górze niniejszego artykułu. 

Poniżej natomiast przypominamy zestawienie najlepszych utworów Metalliki według użytkowników portalu "Rate Your Music":