Bitwa o "Bitter Sweet Symphony". Jak The Verve odzyskali prawa do hitu po 22 latach

Utwór "Bitter Sweet Symphony" przez ponad dwie dekady przynosił zyski muzykom The Rolling Stones zamiast jego faktycznemu twórcy. Richard Ashcroft stracił prawa do swojego największego przeboju w wyniku bezwzględnej gry prawniczej menedżera Allena Kleina. Dopiero po 22 latach doszło do przełomu, który przywrócił sprawiedliwość w jednej z najgłośniejszych spraw o prawa autorskie w historii rocka.

Czterej członkowie zespołu The Verve siedzą na ławce w parku. O historii praw do ich hitu przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe
Klub 27 - klątwa, która wisi nad młodymi i sławnymi? /Eska ROCK

5-dźwiękowy motyw, który zmienił historię. Jak powstało "Bitter Sweet Symphony"

W 1997 roku zespół The Verve wydał utwór, który błyskawicznie stał się hymnem pokolenia i symbolem ery britpopu. Lider grupy, Richard Ashcroft, oparł kompozycję na krótkim, zapętlonym fragmencie sekcji smyczkowej. Pochodził on z orkiestrowej wersji piosenki "The Last Time" zespołu The Rolling Stones, nagranej w 1965 roku przez orkiestrę Andrew Looga Oldhama. Choć kapela uzyskała zgodę na wykorzystanie samego nagrania (tak zwanego mastera) od wytwórni Decca, nikt nie spodziewał się, że ten 5-dźwiękowy sampel stanie się powodem trwającej ponad dwie dekady walki o ogromne pieniądze.

Choć smyczkowy motyw posłużył za bazę, The Verve stworzyli wokół niego zupełnie nową jakość. Nałożyli dziesiątki własnych ścieżek gitarowych, a Ashcroft napisał całkowicie nowy tekst i charakterystyczną melodię wokalu. W warstwie brzmieniowej utwór nie przypominał rockowego oryginału Stonesów, jednak prawo autorskie bywa bezlitosne. Problem polegał na tym, że prawa do samej kompozycji posiadała firma ABKCO Records należąca do Allena Kleina, legendarnego i wyjątkowo twardego menedżera, który nie zamierzał odpuścić ani grosza z potencjalnego hitu.

Richard Ashcroft traci wszystko. Bezwzględny szantaż Allena Kleina

Gdy piosenka zaczęła podbijać listy przebojów, Allen Klein ruszył do ataku. Twierdził, że zespół wykorzystał znacznie dłuższą partię utworu, niż pierwotnie ustalono, i zagroził całkowitym zablokowaniem dystrybucji albumu "Urban Hymns". Płyty były już wydrukowane i gotowe do wysyłki do sklepów, więc muzycy The Verve znaleźli się pod ścianą. Aby uratować premierę i nie doprowadzić do bankructwa kapeli, Ashcroft musiał podpisać dokumenty, na mocy których zrzekł się 100 procent zysków z praw autorskich na rzecz firmy Kleina oraz Micka Jaggera i Keitha Richardsa.

To najlepsza piosenka, jaką Jagger i Richards napisali od 20 lat – stwierdził Richard Ashcroft w jednym z wywiadów

Sytuacja stała się wręcz absurdalna w 1999 roku, kiedy "Bitter Sweet Symphony" otrzymało nominację do nagrody Grammy. W kategorii "Najlepsza Piosenka Rockowa" statuetkę wręcza się autorom, więc oficjalnie nominowani zostali Mick Jagger i Keith Richards, a nie Ashcroft, który stworzył każde słowo tego hitu. Lider The Verve stał się de facto najemnikiem we własnym dziele, a zysk z każdego odtworzenia utworu w radiu czy telewizji zasilał konta innych ludzi.

Nike sprzedaje buty przy dźwiękach The Verve. Walka o kontrolę nad hitem

Przez to, że zespół nie posiadał praw do utworu, stracił nad nim jakąkolwiek kontrolę artystyczną. Najbardziej bolesnym momentem dla muzyków była decyzja Allena Kleina o sprzedaży piosenki do reklamy firmy Nike w 1998 roku. Kapela była znana ze swojego bezkompromisowego podejścia i stanowczo nie chciała, aby ich najważniejszy kawałek kojarzył się z handlem obuwiem. Ich sprzeciw został jednak całkowicie zignorowany przez właściciela praw, który bez porozumienia z artystami zainkasował pieniądze z kontraktu reklamowego.

Mick Jagger i Keith Richards oddają prawa. Finał wieloletniej batalii w 2019 roku

Przełom nastąpił dopiero po 22 latach od premiery piosenki. W 2018 roku nowi menedżerowie Ashcrofta postanowili spróbować innej drogi i skontaktowali się bezpośrednio z liderami The Rolling Stones, omijając korporacyjnych prawników. Okazało się, że Mick Jagger i Keith Richards, gdy tylko poznali szczegóły tej historii, uznali ją za wyjątkowo niesprawiedliwą. Postanowili wykonać gest, który rzadko zdarza się w brutalnym świecie show-biznesu i dobrowolnie zrzekli się swoich udziałów w zyskach z piosenki na rzecz Richarda Ashcrofta.

Dzięki tej decyzji, ogłoszonej oficjalnie w maju 2019 roku, muzyk w końcu odzyskał pełnię praw do swojego życiowego dzieła. Obecnie w rejestrach organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi to Ashcroft widnieje jako jedyny twórca. Artysta odebrał prestiżową nagrodę Ivor Novello za wybitny wkład w brytyjską muzykę i publicznie podziękował Stonesom za ich wspaniałomyślność. Po ponad dwóch dekadach walki jedna z najbardziej znanych piosenek lat 90. w końcu wróciła do rąk człowieka, który ją napisał.